TGRH

Użytkownik niezalogowany

Cytat dnia
Martwi do ziemi,?ywi do szklanek ...
kpr. Matl?giewicz



Parszczyce 2008

kliknij aby zobaczyć więcej zdjęć         Na pocz?tku maja tego roku podjecha?em na tradycyjn? kaw? w glinianym dzbanku, do Marcina Tala?ki – D?imiego. Spotkanie jak inne – ale pad?o zapytanie: Micha? – czy chcecie w mundurach podzia?a? z nami na imprezie !?. Znam Marcina d?ugo i wiem, ?e Jego marzeniem by?o od zawsze – zrobienie „W?asnej” imprezy militarnej. Tak naprawd? – jedynie Kosakowo 2006 by?o w du?ej mierze efektem naszej wsp?pracy oraz mniejsze imprezy – rekonstrukcje ale ich charakter nie bardzo pozwala? prezentowa? wspln? pasj? w pe?nym zakresie. No bo jak na przyk?ad wozi? si? WZT-1 na inscenizacji II WW.

Pomys? by? rozwijany w miar? spotka?. W po?owie maja, na forum wewn?trznym TGRH zapoda?em pierwsz? informacj? i niebawem z Prezesem Papoxem – pojechali?my Emk? na rekonesans, na ?wirowni? do Parszczyc – planowane miejsce imprezy. ?wirownia jak i malownicze tereny przyleg?e do niej gospodaruje Jzef Fikus – dzi?ki ktrego uprzejmo?ci mieli?my „pole do popisu”. Na miejscu, obchodz?c teren wraz z Militarnymi wst?pnie uzgadniali?my – co i gdzie mo?e si? dzia?. Obszar do zagospodarowania by? porwnywalny z 10-cioma autodromami – takimi jak na zlocie w Dar?wku.

W rozwoju ca?ej sytuacji zastanawiali?my si? w TGRH co mo?emy zrobi? na miar? partnerw wsp?pracy. W lipcu – na spotkaniu organizacyjnym u D?imiego przedstawi?em konkretn? propozycj? – TGRH wy?ywi wszystkich funkcyjnych organizatorw na imprezie oraz w miar? mo?liwo?ci obstawi Dioramy prezentuj?ce linie obrony WP i RKKA. Na jedzenie przewidzieli?my wspln? zrzut? kasy. Du?o tez pomog?a Kasia – siostra D?imiego, ktrej znajomy Tomek Lieder zasponsorowa? mnstwo produktw matki ziemi. Omwiono rwnie? reszt? zapotrzebowania i rozdysponowano zadania. Praktycznie od tej chwili skupili?my si? na swojej dzia?ce. Ustalili?my, ?e koordynowa? rekonstruktorw a militarnych b?d? osobi?cie, dowdc? obozowiska b?dzie Prezes Tomek Paprocki a Szefami kuchni – Jacek Kalinowski i Krzysiek Jeli?ski. Zadanie – aby nikt nie by? g?odny !

D?ugo si? nie zastanawiaj?c – poinformowali?my o przedsi?wzi?ciu sprawdzone i zaprzyja?nione grupy Kalin? Krasn? oraz 3 Bastion Grolman – ktre p?niej zg?osi?y si? do wsp?pracy przy tematycznym obstawieniu Dioram. Liczyli?my bardzo na popisowy pokaz ostrza?u mo?dzierzowego – wzorcowo dopracowany przez Kalin? Krasn? a tak?e na akcent niemieckich si? nieprzyjaciela jaki szykowali Zielony, Kisiel i Ob?oczek z 3 BG. Informacja o imprezie sz?a na ca?? Polsk?. Jednak przygotowanie terenu pod dioramy uzale?niali?my od zg?osze? i rekomendacji zg?aszaj?cych. Czas poka?e jak si? ta sytuacja b?dzie rozwija?a.

W czwartek – dwa dni przed imprez? umwi?em si? z Iwanem na wczesny wyjazd z tzw. pierwszym transportem. Zaprz?gli?my do Pajero przyczepk? z zawarto?ci? nowo nabytej kuchni polowej plutonu a tak?e wszystkich „szpejw” zgromadzonych w naszym bunkrze. Ca?y czas, telefonicznie konsultowa?em z Papoxem, Leszkiem, Jackiem ze ?wierczyny i z Krzy?kiem – co jest a czego mo?e zabrakn??. Lista zapotrzebowania by?a skrupulatnie przygotowywana przez naszych „funkcyjnych” na internetowym forum wewn?trznym. Po drodze do Krokowej zahaczyli?my o Red? – jak tu przed po?udniem nie wypi? kawy z D?imim !. Podmalowany i „wystrojony” przepi?kny T-55 a tak?e inne monstra g?sienicowe – to widok ogrodu z tarasu, na ktrym si? gaw?dzi przy glinianym dzbanku.

Na miejscu w Parszczycach wyl?dowali?my oko?o po?udnia. Poza wiatrem i spokojnie odpoczywaj?cymi ci??kimi sprz?tami Militarnych, s?onko przywita?o nas promiennym „dzie? dobry”. Z gospodarstwa rodziny Fikusw ruszy? w nasz? stron? wielofunkcyjny CASE. Darek Fikus powita? nas krtkim zapytaniem – „no to gdzie ryjemy !?” . Plan by? wcze?niej omawiany na spotkaniach ale co innego „teoretyzowa?” a co innego pojawi? si? na miejscu. Nie by?o czasu, na czekanie na pozosta?ych – jak przyjad? z wieczora b?dzie takie zamieszanie, ?e Darek z CASE b?dzie rozrywany a wszyscy b?d? si? rozbija? gdzie popadnie. Trzeba improwizowa?!

"Darek ! – tu w lasku by?my chcieli postawi? obozowisko – 3 NS-y, kuchnie polow?, cystern? z wod?, samochody prywatne i namioty..... . tu na wale b?dzie sta?a p-lotka 37mm, tu b?dzie stanowisko mo?dzierzy 3x3 metry 1,5 w g??b , tam CKM 2x2 , 1,5 w g??b a tu b?dzie MG-42 niemiecki i obok D-44 85mm . Trzeba wykopa?, podsypa?, zepchn?? i wyrwna? potem po??czy? i uporz?dkowa?". Uporz?dkowa? oczywi?cie r?cznie ?opatami jak reszta ludzi przyjedzie a tak?e oszalowa? deskami. "Kurcze, gdzie te deski !?. Gdzie NS-y !?". Telefon do Makosia no i wszystko gra – dojad? po 17-stej. Mamy 5 godzin na zagospodarowanie. Darek mwi "oki , ale ja CASEm to nie wydol? – trzeba ?ci?gn?? DET-a ( stary ruski spychacz - gniotsja i nie ?amiotsja )". Pomimo niepokoju , DET po godzinie z daleka przyjecha? na zaprz?gu ci?gnikiem. "..... Darek !? a sk?d pr?d – mamy dwie lodwki do NS-a a na agregacie to za g?o?no. Bela jest z kablem ponad 300 metrw ale trzeba elektryka co do mufy g?wnej si? wepnie....." odpowied? „damy rad?”. I tak zacz??y rycze? silniki Diesla melodi? czynu!

DET z precyzj? – nie naruszaj?c drzewostanu niwelowa? teren pod obozowisko a CASE ta?czy?a ?ych? w takt uderze? niema?ych cylindrw . Z p?nocy wida? GAZa 66 – Mako? jedzie ob?adowany jucznie po sam tylni most deskami szalunkowymi i NS-ami . Pojawia si? Papox, Zulus i Lechu. Po?piesznie zda?em relacj? z poczynionych ustale?, ktre przyj?li z akceptacj? i wzi?li si? wartko do kontynuowania przyj?tego planu. Ja z Iwanem ko?czyli?my nape?nia? worki jutowe s?om?, potrzebne do improwizacji umocnie? stanowisk.

Zulus odpali? Urala i przywlek? na wzgrze dwutonow? D-44. Ja si? bawi?em Uralem na wstecznym, co by wpasowa? 85 mm ?licznotk? na przygotowane stanowisko. W tym czasie Lechu, Papox, Iwan i Damian rozk?adali kolejnego NS-a. Pojawiali si? kolejni Militarni i TGRH-chowcy a okolica wrza?a jak niez?e mrowisko!. To podjecha? zaprz?g z kuchnia polow?, to Mako? przytarga? 2000 litrw wody w nowym nabytku – dwuzbiornikowej cysternie. A gdzie p-lotka !? – b?dzie w pi?tek...

... Jedzie D?imi Krazem i wlecze WZT-1. S?ycha? prac? agregatu i pi?y motorowej a d?wi?k ?opat tn?cych ziemi? nie ustaje. Praktycznie wszystko ju? si? samo dzieje – maszyneria obozowiska zosta?a uruchomiona i si? kr?ci. Na mnie czas. Zawijam Pajero i tne 60 kaemw do chaty. Odstawiam sprz?cicho dla mojej Gosi – przyjad? Emk? a ?ona dojedzie z maluchami w pi?tek wieczorem. Mia?em zamiar obrci? jeszcze noc? – ale zm?czenie wygra?o – ruszy?em dopiero w pi?tek rano.

?adna pogoda – Emka tnie jak dzika ale genialnie zsynchronizowane ?wiat?a w Trjmie?cie, nie pozwalaj? sprz?g?u odpocz??. Na miejscu wyl?dowa?em oko?o 10:00. Pi?tkowy poranek dla wszystkich by? czasem do odespania czwartkowej pracy – zasta?em b?og? cisz?.

No to do roboty ! – powoli maszyneria obozowiska rozkr?ca?a swoje obroty. Tu kopanie transzei na kabel pr?dowy, tu wy?adowanie TOI TOI-w itd. itp.... Z Papoxem i Iwanem kopiemy w NS-sie dziury pod ?awy biesiadne a tu Darek stoi – „a nie chcecie wy ?awek !? )” – no i ciach ! pewnie !. Gazem 66 Makosia z restauracji „Kele Jzefa” przytargali my 5 ?aw z siedziskami. Czas rozpala? kuchni? polow?... na kozie grzeje si? pierwszy posi?ek – czerwony barszczyk – mniam, mniam!.

Jedzie p-lotka ci?gni?ta przez rasowan? Komandork? – mia?em znowu niemi?y zaszczyt manewrowa? tym ciekawym zestawem na stanowisku – podwjny przegub to nie-lada sztuka cofania i to pod gr? ......no i nie da?em rady . Trzeba ch?opa zwo?a? i r?cznie. Troch? podszarpn??em od przodu i posz?o !. Micha? Borowy i Papox roz?ozyli podpory no i p-lotka na stanowisku ! Teraz lodwki do ?rodkowego NS-a – jest pr?d , dzia?a !. Wieczr zapada a TGRH-owcy jak mrwki poprawiaj? okopy pod dioramy. Zacz?li od skrajnego pod CKM i id? w stron? stanowiska Mo?dzierzy..... Kalina przyjedzie jutro to sobie wymoszcz?. (...) "Hmmm .... a mo?e by tak... !?". Z dziewczynami, na obozowisku zapakowali?my agregat , kable i halogen na kibel Emki. Kasia siad?a na kole zapasowym – „trzymaj agregat, coby si? nie gibn?? i na okopy !”. Teraz o?wietlony teren wrza? na ?opatach do p?nocy. Kugel pi?? motorow?, torturowa? deski szalunkowe odgrywaj?c „Parszczyck? Masakr? I”. Stanowisko Kaliny Krasnej przygotowane !

Oko?o p?nocy przyjecha? Nietoperz, J?drek i Prezio z kole?ank? a tak?e nasi Towarzysze ze ?wierczyny – Jacek, Pawe?, ?ukasz, Henio, Daniel i Grzechu. W miar? si? – toczyli?my „nocne Polakw rozmowy” co by z rana dzia?a? dalej. Sobotni poranek – to statyczne obsadzenie dioram przez radzieck? za?og? mo?dzierza, polsk? obs?ug? Dp-28, PTRS-a oraz CKMu Maxima a tak?e dzia?a p-panc D-44 85mm. 3 Bastion Grolman prezentowa? stanowisko niemieckie. Wszystkie te stanowiska by?y po??czone okopem , zatem mo?na by?o swobodnie si? przemieszcza? i zwiedza? ca?o?? dos?ownie jak na froncie. Widzowie ogl?dali nasze rekwizyty a my starali?my si? ka?demu opowiedzie? co si? z czym „je”.

Nasza za?oga kuchni na godzin? 13:00 zakomunikowa?a o gotowej grochwce , ktrej starczy?o dla organizatorw jak i dla zwiedzaj?cych. Po 15:00 serwowali?my schabowe z surwk? warzywn? a p?niej poszed? bigosik, smalec samorobny, zupka gulaszowa oraz surwki. W osobnym kotle gotowa?a si? woda na kaw? i herbat?. W tle sta?a dos?ownie dymi?ca si? stalowa szafa ubraniowa - taka zwyk?a z warsztatw.... czarna i podrdzewnia?a. "Co to takiego !?" pada?y pytania, - "szafa ta , przejecha?a 250 kilometrw aby to sobie pokopci? hehehe........" . Po rozwarciu drzwi, mo?na by?o podziwia? pachn?ce sztuki mi?sa w?dzone w takich warunkach - starym rodzinnym przepisem Jacka Kalinowskiego - kto prbowa? wieczorem - ten wie co to rodzinne tajemnice kulinarne.

Wszystko to w ryku 12 cylindrowych silnikw WZT-1 i BATa, ktre bez przerwy wozi?y przyby?ych go?ci a tak?e wrz?cym od zabawy najm?odszych, placu zabaw, ktry powsta? za stanowcz? namow? Anki z Militarnych. Wszystko si? kr?ci?o , kto nie mg? przyj?? do sto?u to jedzenie mia? dowiezione w mena?kach !. Starali?my si? nape?nic brzuszki wszystkich zaanga?owanych w organizowanie przedsi?wzi?cia.

Wraz z zaproszonym go?ciem Militarnych Ma?kiem z Cz?uchowa pojawili si? nasi znajomi Wojna i Wojtek z grupy Primorie – sekcji Pomeranii – jako, ?e nosili identyfikatory i koszulki organizatorw, dla Nich te? strawy nie zabrak?o!. Z tego miejsca serdecznie Im dzi?kujemy za wk?ad pracy w organizacj? obozowiska i ca?ej imprezy i serdecznie zapraszamy do naszego sto?u w przysz?o?ci !

Zesp? przyjaci? - p?etwonurkw z b?otniaka www.blotniak.org prezentowa? swoj? miniaturow? „mokr?” ?d? podwodn? „B?otniaka B-155”, ktry by? nie lada atrakcj? dla zwiedzaj?cych. Serdecznie pozdrawiamy twardzieli z B?otniaka !

Sobotni wieczr wsplnie sp?dzili?my przy sto?ach biesiadnych o?wietlonych lampami naftowymi, a przed p?noc? Radek Po?omski zaprosi? wszystkich na projekcj? filmow? ukazuj?c? podsumowania wsplnych wyjazdw na zloty. .... na obozowisku Mako? krzyczy – „...kto o tej porze je?dzi czo?giem !?” – a nie ! ..... to film Radka leci z profesjonalnym nag?o?nieniem..... ryk z g?o?nikw nie?le zmyli?..... idziemy na film!

Niedziela nie przynios?a za dobrej pogody ,ale niespodziewanie przynios?a mas? widzw ! Niestety nie mogli?my ju? obsadzi? dioram w takim sk?adzie jak w Sobot? wi?c jedynie 3 Bastion Grolman i nieliczni przy dziale D-44 improwizowali namiastk? wczorajszego dnia. Jako, ?e niektrych czeka?y kilometry do przejechania i koniec weekendu to ko?o po?udnia ?egnali?my naszych kamratw ze ?wierczyny i Warszawy. Moja ?ona Ma?gorzata z maluchami i przyczep? z gratami musia?a gna?, aby nie wkurzy? najm?odszego uczestnika zlotu 2,5 miesi?cznego Marcinka, a ja odpali?em Emilk? grubo po po?udniu. Militarni b?d? jeszcze walczy? ze sprz?tem do czwartku ...... taki los ci??kich gabarytw !

Dzi?kujemy wszystkim a zw?aszcza D?imiemu, Makosiowi, Darkowi Fikusowi i Jego Ojcu Jzefowi za mo?liwo?? zaprezentowania si? w tym miejscu oraz za zaszczyt miana wsp?organizatorw ze swoim skromnym wk?adem! Mam nadzieje, ?e s?owa – „zapraszamy za rok” – oka?? si? trafione! OGIE? !!!!! – nigdy nieee zaga?nie!

opracowal: Stopczyk
Galeria - zdjęć (63)
Powiązane


Stowarzyszenie Trójmiejska Grupa Rekonstrukcji Historycznych
KRS nr 0000183597 - Statut stowarzyszenia

© Wszelkie prawa zastrzeżone. Każdorazowe użycie do celów komercyjnych zamieszczonych na niniejszej stronie materiałów
(tekstów, zdjęć, rysunków, itp.) oraz ich publikowanie w innych miejscach wymaga zgody autorów.

..:: http://www.tgrh.org   :::   e-mail: tgrh [at] tgrh.org   :::    ©   2003 - 2015   plenkiewicz  ::..
Osuszanie po zalaniu, osuszanie budynków