TGRH

Użytkownik niezalogowany

Cytat dnia
Dobry komplement to nie ten, ktry s?odki, lecz ten, ktry prawdziwy
Lewandowska Ewa



„Strefa Militarna Gosty? - Piaski”

kliknij aby zobaczyć więcej zdjęć         Zlot Grup Rekonstrukcyjnych i historycznych pojazdw wojskowych
„Strefa Militarna Gosty? - Piaski”.

Wiadomo?? jakoby jedna z Tuz muzyki , Nelly Furtado skapitulowa?a wobec warunkw atmosferycznych jakie panowa?y w pi?tek w Wielkopolsce i zdecydowa?a si? zej?? ze sceny w trakcie trwania swego koncertu, jak poda?o nieprzyjacielskie radio samochodowe w trakcie jazdy naszego transportera do miejsca ktre na 3 dni mia?o si? sta? naszym domem, nie przyprawia?a nas o entuzjazm i optymizm w kontek?cie budowania obozowiska w zacinaj?cym deszczu o godzinie 2 w nocy ;] Oczywi?cie b??dem by?oby s?dzi?, ?e kto? da? pozna? po sobie, ?e to robi na nim jakie? wra?enie. Ka?dy naturalnie udawa? „g?upiego” i komentuj?c to, co dzia?o si? za szybami naszej mkn?cej komety „E tam damy rade” gilotynowa? u podstaw my?li ewentualnych niedowiarkw i pesymistw, ktrzy ?mialiby wyrazi? swe obawy lub rzuci? cie? defetyzmu.

Ponadto ka?dy zdawa? sobie spraw?, i? to, co drzema?o bezpiecznie zaszpuntowane w naszych skrzyniach pakowych nada nam zarwno „niezatapialno??” w dzia?aniu jak i determinacj? by postawione przed nami zadanie wykona?. Z takim za?o?eniem mo?na zatem przenosi? gry!
Informacja o Zlocie Grup Rekonstrukcyjnych i historycznych pojazdw wojskowych „Strefa Militarna Gosty?” dotar?a do nas dzi?ki naszemu cz?onkowi Sebastianowi Witkowskiemu z pocz?tkiem maja – jak wiele spraw w naszym dzia?aniu rwnie? i ta informacja by?a nader lakoniczna i nie zawiera?a jeszcze zbyt wiele szczeg?w –za to rekomendacja, jakiej udzieli? kolega Ose?edes wystarczy?a na powa?ne podej?cie do tematu.
W bardzo krtkim czasie nawi?zali?my kontakt zarwno z Adamem Bieniem jak i S?awomirem Handke – organizatorami Zlotu. Jak si? okaza?o sprawna wymiana informacji by?a tylko preludium do tego, z czym mieli?my do czynienia przez ca?y okres Zlotu , ale o tym p?niej.

Kiedy mieli?my ju? wystarczaj?c? wiedz?, co do imprezy , decyzja o udziale TGRH zapad?a jednog?o?nie. Teraz pozosta?o nam jedynie zaplanowa? wszystkie sprawy jakie si? niezb?dne zarwno w zakresie rodzaju odtwarzanej jednostki, sprz?tu, zabezpieczenia ?ywno?ci, rodzaju transportu koordynacji itd., itp. S?owem ustalenia, ustalenia i jeszcze raz ustalenia. Ci??ar obowi?zkw przyj?? na siebie mj pierwszy zast?pca, a wspierali go bezpo?rednio: Ose?edes, Laska, ?o?yniak, jak i inni.
Ca?o?? przygotowa? musia?a przebiega? jakby w cieniu imprez, w jakich brali?my udzia? w mi?dzyczasie – czyli akcja Kutschera, Rajd szlakiem ?o?nierzy mjr. ?upaszki, wyjazd delegacji do Wilna na uroczyste obchody rocznicowe. Szczeglnie warte podkre?lenia jest to,i? w noc 11 lipca cz??? naszej grupy bra?a udzia? w inscenizacji historycznej w Pile gdzie star?a si? z kolegami z Ariergardy, po czym wczesnym sobotnim przedpo?udniem dotar?a do pozosta?ej ekipy ju? na sam zlot by uczestniczy? w przedsi?wzi?ciu. Jak wida? spraw, jakim musieli?my stawi? czo?a nie brakowa?o ,ale pomimo tego mo?liwo?? uczestniczenia w pierwszej edycji Zlotu w Piaskach wyra?nie dzia?a?a na nas stymuluj?co.

Na samo miejsce, jako nasza awangarda dotar? w czwartek tow. Ose?edes , ktry zabezpieczy? wedle wypracowanego planu miejsce, sprz?t jak i informacje na temat sytuacji na miejscu z wyra?nym uwzgl?dnieniem spraw logistyczno-bytowych. Na bazie tego zmieniono pierwotne za?o?enia co do ilo?ci i rodzaju sprz?tu saperskiego i innego, jaki pierwotnie zamierzali?my ze sob? zabra? by postawi? obozowisko i sprawi? by by?y w nim najniezb?dniejsze wygody.
Jako drugi rzut na miejsce dotarli koledzy z sekcji zachd pod komend? Krzysztofa ?o?yni. G?wna cz??? TGRH dotar?a z Trjmiasta ko?o 2 w nocy w sile 9 osb. Po wy?adowaniu busa i zabezpieczeniu rzeczy przed ewentualnymi wp?ywami pogody przypomniano decyzje, i? od 4 rano przed pianiem kura wszyscy meldujemy si? na placu boju by na godzin? 8.45 ca?e nasze obozowisko by?o ju? gotowe. Cz??? z nas zaszy?a si? gdzie? w czelu?ciach podwozia SU-57 zakrywaj?c si? tylko p?aszczem a pozosta?a cz??? spragniona wra?e? uda?a si? do namiotu zlotowego gdzie wsplnie ze starymi druhami z Pomeranii przy pustych ju? sto?ach wznosili?my toasty za "miru, za dru?bu za rekonstrukcyjnoju slu?bu”
Ko?o 4.00 wszyscy stawili si? ju? na zbirce gdzie podzielono zadania i rozpocz?to prace – cz??? na terenie obozowiska a cz??? na zewn?trz w celu zdobycia drewna do naszej kuchni.

Ko?o 8.40 po okolicy ju? roznosi? si? zapach gotuj?cej si? kaszy z wo?owin?, kukurydz? i papryk?, "warzony" dla strudzonych prac? fizylierw z naszej ekipy i nie jest prawd? jak z?o?liwie stwierdzi? mj zast?pca ?e ostro?? dania zabi?o ca?kowicie smrd zepsutego mi?sa, jakie mia?o zosta? u?yte do przygotowania wywaru. Oczywiste jest ?e to tylko wybieg z jego strony, by zmniejszy? czujno?? wszystkich aby nie wypominali mu tego ?e „zdefraudowa?” ca?e mi?so. Jedyne co ci?nie si? na usta to przywo?a? stwierdzenie klasyka: „Parwkowym skryto?ercom mwimy stanowcze NIE!” a nie oczernia? kucharza ?e zupa by?a za ostra )))) O godzinie 9.00 stawili?my si? na miejscu zbirki by wsplnie z kierowc? SU-57 Maciejem Handke wzi?? udzia? w paradzie pojazdw historycznych do Gostynia, jako desant piechoty. Z samej parady wrcili?my ko?o 12.00 w po?udnie i do blisko 22 godz. ?mia?o mo?na by?o przyj?? na nasze stanowiska, obejrze? zgromadzony sprz?t, porobi? zdj?cia, otrzyma? przygotowan? przez nas zup? czy nawet skosztowa? r?nych samorodnych specja?w zamkni?tych w butelkach. Ponadto ko?o 17.00 nasza grupa zaprezentowa?a pokaz dzia?onw w akcji – zarwno, jako zesp? armaty p.panc. 45 mm jak i zesp? artylerii samobie?nej przy wykorzystaniu SU-57. G?wna atrakcj? by?o zderzenie dwch rodzajw artylerii, ktrych warto?? definitywnie podkre?la?a mobilno?? w wykonywaniu zada? jak i skuteczno??. Kiedy na pozycje jako pierwsze dotar?o dzia?o ci?gnione przez „GAZ-a 67” wraz z dzia?onem, dowdca dzia?onu ( w tej roli Jacek Kalinowski) gromkim g?osem wydawa? jedno za drugim polecenie by przygotowa? dru?yn? do otwarcia ognia,w tym czasie w cieniu drzew czeka?a ju? w gotowo?ci SU-57. „Muchobojka” by?a gotowa do akcji. Krtkie polecenia do obs?ugi podawa?y k?t uniesienia lufy jak i wskazwki celu oraz rodzaj amunicji.Pada potwierdzenie od amunicyjnego : „GOTW!” dowdca ostatni raz lustruje przedpole, wydaje komend? i powietrze rozdziera huk wystrza?u.Zanim dym opad? dzia?on rwnie? na komend? ju? przodkuje armat? by jak najszybciej podczepi? ja pod Gaza i odej?? z miejsca otwarcia ognia by nie sta? si? celem dla wroga. Chwile potem na pole akcji wje?d?a SU-57 , przystaje, wida? tylko unoszenie lufy, dyspozycje dowdcy, prac? celowniczego i amunicyjnego , sekunda i komenda dowdcy znajduje odzwierciedlenie w eksplozji, jaka wydoby?a si? z dzia?a. Kilka chwil p?niej na miejscu otwarcia ognia nie ma ?ladu po dziale samobie?nym. Widzowie mieli rzadk? okazj? samemu porwna? czas, jaki potrzeba by do akcji wkroczy?a artyleria ci?gniona jak i artyleria samobie?na jak i mc zaobserwowa?, ?e w przypadku tej pierwszej jedyn? ochron? jest przednia p?yta pancerna, ktra i tak w przypadku terenu otwartego powinna by? do po?owy opuszczona by zminimalizowa? widoczno?? sylwety armaty, co tym samym zmniejsza?o i tak skromn? ochron? przed wrogimi pociskami.W przypadku tej drugiej prezentacji, praktycznie przez ca?y czas ca?y dzia?on na SU-57 by? chroniony przez pancerz.

Gdy s?o?ce wyra?nie si? ju? zbuntowa?o i gdzie? zd??y?o si? ju? zamelinowa? odbieraj?c nam jasno??- ca?y teren obozowiska o?wietlili?my lampami na ?wiece. Spotkania integracyjne trwa?y do p?nej nocy, ruch na terenie obozowiska trwa? przez ca?? dob? a od 4.00 rano prac? rozpocz??a nasza kuchnia od uporz?dkowania po nocy terenu paleniska. Ko?o 10.00 mieli?my okazj? obserwowa? prezentacje grup,gdzie przyzna? nale?y to bez ?adnych w?tpliwo?ci, ?e najwi?ksze wra?enie wywar?a na nas grupa zajmuj?ca si? okresem ?redniowiecznym!

W dalszej cz??ci dnia odbywa? si? rwnie? konkurs na „Ortodoksa” ruchu rekonstrukcyjnego. TGRH reprezentowa? kol. Maciej Czy?ewski.
Niestety nie dane nam by?o doczeka? ko?ca zlotu,albowiem odleg?o??, jak? mieli?my do przebycia zmusza?a nas do wcze?niejszego wyjazdu. Po uporz?dkowaniu terenu naszego obozowiska, zasypaniu ziemianki, okopu i pozbieraniu ?mieci, zjedli?my obiad i zapakowali?my si? do naszych pojazdw. W domach byli?my ko?o 21.00.

Podsumowuj?c nasz udzia? w imprezie warto podkre?li?, i? konwencja przyj?ta przez organizatorw zda?a egzamin,ponadto z naszych obserwacji, jako szarego uczestnika da?o si? odczu?, o czym ju? wspomnia?em wcze?niej, i? zarwno organizacja, zabezpieczenie terenu, spraw logistycznych, ?ywno?ciowych jak i zwyk?y kontakt mi?dzyludzki to niebywa?y atut organizatorw. Cieszymy si?, ?e mogli?my bra? w imprezie udzia? i ?ywimy nadziej?, ?e dane nam b?dzie pojawi? si? na kolejnej edycji Zlotu.

opracowa?: Papox
Galeria - zdjęć (19)
Powiązane


Stowarzyszenie Trójmiejska Grupa Rekonstrukcji Historycznych
KRS nr 0000183597 - Statut stowarzyszenia

© Wszelkie prawa zastrzeżone. Każdorazowe użycie do celów komercyjnych zamieszczonych na niniejszej stronie materiałów
(tekstów, zdjęć, rysunków, itp.) oraz ich publikowanie w innych miejscach wymaga zgody autorów.

..:: http://www.tgrh.org   :::   e-mail: tgrh [at] tgrh.org   :::    ©   2003 - 2015   plenkiewicz  ::..
Osuszanie po zalaniu, osuszanie budynków