TGRH

Użytkownik niezalogowany

Cytat dnia
Nikt nie zna tak ma?o swoich poddanych jak w?adcy.
Morris West



IV urodziny Stowarzyszenia Trjmiejska Grupa Rekonstrukcji Historycznych

kliknij aby zobaczyć więcej zdjęć         Na wst?pie chcia?bym zaprzeczy? wszelkim spekulacjom jakoby urodziny naszego Stowarzyszenia odbywa?y si? w hotelu "Campo Imperatore" jak rwnie? i temu, i? obecna na nich by?a Margaret Thatcher wraz z Francisem Gary Powers'em – wszystko to nie znajduje ostatecznie potwierdzenia. Je?li nawet nie w pami?ci uczestnikw - to wreszcie w dokumentacji fotograficznej tego niezwykle donios?ego ?wi?ta !

Przygotowania do imprezy rozpocz??y si? praktycznie ju? w styczniu br., kiedy to ostatecznie zapad?a decyzja co do terminu oraz lokalizacji, w ktrej zamierzamy uczci? IV-ty rok trwania naszej wsplnej pasji. To i?cie niezwyk?e zjawisko jak na warunki naszego kraju by trzydziestu jeden indywidualistw potrafi?o si? dogadywa? i szanowa? wsplnie przez cztery lata ! Jakby tego by?o ma?o, pomimo tych lat, jakie wsplnie mamy na karku, dalej nie mamy siebie do?? ! Sam nie wiem, czy to aby ju? mo?e przejaw zaburze? umys?owych ?

Z drugiej jednak strony zbytnie anga?owanie swych neuronw w takie umys?owe roszady skutkowa? mo?e tylko i wy??cznie blem g?owy – dlatego oszcz?dz? Wam, jak i sobie, tych w?tpliwej jako?ci rozwa?a? ! Powracaj?c do istoty sprawy – dzi?ki inicjatywie Koli uda?o si? (podobnie jak w roku poprzednim) pozyska? wspania?y lokal w miejscowo?ci Piek?o. Abstrahuj?c ju? od ca?o?ci, sama nazwa jak nic pasowa?a na miejsce urodzin formacji Gwardyjskiej. Obiekt, ktry mia? sta? si? mimowolnym ?wiadkiem tego, co si? wydarzy?o, by? rwnie? niezwykle klimatyczny albowiem w okresie wojennym by?a tam szko?a szybowcowa niemieckiej Luftwaffe - co zreszt? ci?gle dawa?o si? odczu? pokonuj?c poskr?cane schody i por?cze, w ktrych nieznana r?ka metaloplastyka zakl??a w czasie znane wszystkim pasjonatom militariw symbole pikuj?cych ptakw. Warunki tam panuj?ce by?y z wielu powodw niezwykle fantastyczne - ogromna sala, liczne pokoje, w ktrych zgodnie porozk?adali si? chrapi?cy jak i nie naznaczeni stygmatem "pi?y motorowej", a co najwa?niejsze, wszystko to otoczone by?o licznymi lasami ! Oczywi?cie m?drzejsi o do?wiadczenie lat poprzednich, zgodnie zadecydowali?my by urodziny po??czy? – je?li tylko aura pozwoli - z grillem w naszym wydaniu oraz Walnym Zebraniem wszystkich cz?onkw naszego Stowarzyszenia. Wszystko to w naszej ocenie trwa? mia?o ju? od pi?tku do niedzieli.

Po podj?ciu decyzji i poinformowaniu wszystkich zainteresowanych, przekazano osobom odpowiedzialnym za poszczeglne sprawy wytyczne celem ich realizacji. I tak kolega Kmicic wraz z Kol? zaj?li si? opracowaniem oraz poinformowaniem wszystkich o ich wk?adzie i poczynieniu niezb?dnych przygotowa? do imprezy. W atmosferze spokojno?ci i jakby w tle codziennych naszych spraw doczekali?my pi?tku 30-tego marca... Jak si? p?niej okaza?o nikt, kto mia? pecha tego dnia by? w pracy nie my?la? o niczym innym jak tylko o momencie przys?owiowego „odbicia karty” i chwili, kiedy b?dzie mg? spotka? si? w tak zacnym gronie !

Jako pierwsi dotarli na miejsce koncentracji nasi zwiadowcy, czyli Kola wraz ze Stopczykiem, by rozpozna? teren dla II-ego rzutu oraz by mc w pe?ni rozwija? powodzenie ca?o?ci operacji. Ostatecznie na godzin? 17-t? przybyli praktycznie wszyscy, ktrym obowi?zki i sprawy rodzinne na to pozwala?y. Po wykonaniu niezb?dnych czynno?ci kwaterunkowych i logistycznych rozpocz?li?my wsplne biesiadowanie przy do?? futurystycznym grillu, ktrego budowniczy musia? macza? palce albo w ameryka?skim programie „gwiezdnych wojen” lub w tworzeniu scenografii programu „Pi i Sigma z Matplanety”. Najwa?niejsze jednak, ?e w wehiku? dzia?a? i umo?liwia? mi niezwykle komfortow? s?u?b? przy przyrz?dzaniu swych mi?siw. W ?adnym razie nie zamierzam powiedzie? s?owa o ich jako?ci i smaku –wystarczy mi tylko i wy??cznie wyraz twarzy go?ci smakuj?cych owe wiktu?a?y... :) W dalszej cz??ci by?a klimatyczna muzyka - i mo?e ogranicz? si? tylko do stwierdzenia, ?e parkiet dr?a? od tego, co mieli?my do zaprezentowania wesp? ze swymi ?onami i dziewczynami.

Sobotni poranek rozpocz?? si? niezwykle leniwie. Dopiero oko?o godziny 10-tej spotkali?my si? wsplnie, wraz z kubkami fantastycznej porannej kawy, siedz?c na dziedzi?cu budynku pe?nym s?o?cu. W ci?gu przedpo?udnia dojechali pozostali nasi bracia, znale?li?my czas by pog??bi? wiedz? o tamtejszych lasach i wykona? kilka zdj?? rekonstrukcyjnych. W dalszej cz??ci dnia spotkali?my si? ca?ym stanem osobowym na Walnym Zebraniu, na ktrym poruszali?my problematyk? zako?czonego w?a?nie roku 2006 - wymieniaj?c si? uwagami i spostrze?eniami co do zrealizowanych projektw jak i tego, czego nie uda?o nam si? zrealizowa? w minionym roku. W uznaniu zas?ug na rzecz Stowarzyszenia wyr?niono najaktywniejszych po?rd nas i tym samym przeszli?my do opracowywania strategii dzia?ania w roku 2007. Ju? w cztery godziny p?niej uda?o si? sprawnie zako?czy? ca?o?? spraw.

Korzystaj?c z okazji zarz?dzi?em czas wolny oraz rozpocz?cie przygotowa? do uroczysto?ci zwi?zanych z obchodami urodzin Stowarzyszenia. O godzinie 20.00 wszyscy zgodnie zgromadzili si? przy - dos?ownie uginaj?cym si? od przygotowanych przez nas specja?w stole – nie chc?c przed?u?a? niepotrzebnie oficjalnej cz??ci wznios?em pierwszy toast za wszystkich tych, ktrzy s? obecnie z nami jak i tych, ktrzy odeszli, a z ktrymi nadal jeste?my sercem. Jak si? p?niej okaza? mia?o toasty tego wieczora raz po raz rwa?y spokj nocy... Rwnie? tego dnia powitali?my z rado?ci? w gronie Gwardzistw naszego koleg? Krzysztofa Jeli?skiego. Chcia?bym rwnie? wspomnie?, i? obecni na naszych urodzinach byli zaproszeni go?cie, z ktrymi to przysz?o dzieli? si? nasza rado?ci? IV-tych urodzin.

Poza narad? oraz odreagowaniem codzienno?ci w tak mi?ym gronie nie zapomnieli?my o ?wiczeniach. Chybiony pod wzgl?dem skuteczno?ci – jednak regulaminowo - zosta? przeprowadzony alarm przeciwpo?arowy w budynku. B?ogi sen biesiadnikw, „niewinnych bezbronnych istotek”, nie zosta? jednak zm?cony ?adnymi drastycznymi zabiegami zmierzaj?cymi do zorganizowania apelu itp. ! Dowodzi to skutecznie zrealizowanego a misternie wcze?niej przygotowanego planu obrony przez dzielnych Gwardzistw. Dzia?ania kontrwywiadu pod pozorem niezm?conego snu da?y si? we znaki realizatorom alarmu do tego stopnia, ?e ostatecznie odst?piono od planu w celu bardziej gruntownego jego przeprowadzenia przy nast?pnej okazji. Niedzielny poranek, je?li mo?na tak to nazwa?, rozpocz?? si?... Chocia? w zasadzie nie potrafi? jednak jasno i precyzyjnie stwierdzi? czy sobotnia noc si? zako?czy?a ! W ka?dym b?d? razie, kiedy s?o?ce sta?o ju? wysoko, ponownie spotkali?my si? na dziedzi?cu gdzie w pe?nym s?o?cu na nowo prze?ywali?my noc...

W okolicach godziny 17-tej, po dokonaniu porz?dkw na miejscu, zgodnie opu?cili?my miejsce, ktre na d?ugo pozostanie w naszej pami?ci... Ko?cz?c chcia?bym jeszcze raz zaznaczy?, ?e z rado?ci? i optymizmem witamy V-ty rok naszej dzia?alno?ci – mamy wiele pomys?w i z hardo?ci? zamierzamy wciela? je w ?ycie !

opracowa?: Papox
Galeria - zdjęć (32)
Powiązane


Stowarzyszenie Trójmiejska Grupa Rekonstrukcji Historycznych
KRS nr 0000183597 - Statut stowarzyszenia

© Wszelkie prawa zastrzeżone. Każdorazowe użycie do celów komercyjnych zamieszczonych na niniejszej stronie materiałów
(tekstów, zdjęć, rysunków, itp.) oraz ich publikowanie w innych miejscach wymaga zgody autorów.

..:: http://www.tgrh.org   :::   e-mail: tgrh [at] tgrh.org   :::    ©   2003 - 2015   plenkiewicz  ::..
Osuszanie po zalaniu, osuszanie budynków