TGRH

Użytkownik niezalogowany

Cytat dnia
Nikt nie zna tak ma?o swoich poddanych jak w?adcy.
Morris West



Czo?g T34 - 76

kliknij aby zobaczyć więcej zdjęć         Nie da si? ukry?, ?e nasze Stowarzyszenie od d?u?szego czasu czyni starania, dos?ownie o uratowanie czo?gu T34/76 ktry stoi na Westerplatte. Inicjatyw? podj?li?my z chwil? uzyskania informacji, ?e przy przedstawianych planach rewitalizacji terenu Westerplatte w licznych publikacjach, oficjalnie pad?y zwroty pod jego adresem – „usun??”, „?le si? kojarzy”, „ju? dawno mia? znikn??”1 itd. Jak wiemy, prace odrestaurowania placwki maj? by? rozpocz?te na wiosn? przysz?ego roku i b?d? zmierza?y do radykalnych zmian architektury terenu przybli?aj?c j? do wygl?du z wrze?nia 1939 roku.

Nie dziwnym jest, ?e czo?g T34/76 nijak si? ma do tego miejsca. W rzeczywisto?ci nic go z nim nie ??czy. W 1945 roku Westerplatte zosta?o „wyzwolone” z r?k okupanta bez oddania jednego strza?u. Przed ostatecznym szturmem, stacjonuj?ce tam wojska niemieckie, maj?c ?wiadomo?? kl?ski wybra?y poddanie si? do niewoli – oddaj?c polskie Termopile bez walki. Dlatego ?aden czo?g nie musia? bra? w tym udzia?u i nawet nie pojawi? si? w tych okolicach. Przynajmniej takie znamy relacje. Tego typu pojazdy, nale??ce mi?dzy innymi do I Brygady im. Bohaterw Westerplatte, owszem, uczestniczy?y w walkach na terenie Trjmiasta lecz ich „marsz” zaczyna? si? od ziem wejherowskich i zmierza? na po?udnie. Zatrzymane w Rumi przez siln? obron? Niemcw na wzgrzu Markowiec, przegrupowa?y si? przerzucaj?c lini? natarcia od ???yc w kierunku Wielkiego i Ma?ego Kacka potem rozdzieli?y si?. Na Gdyni? naciera?a I Brygada, wspieraj?c sowieckie jednostki piechoty oraz inne formacje pancerne, natomiast na Gda?sk skierowa?y si? wojska radzieckie zajmuj?c „bezbole?nie” Sopot a potem krwawo Gda?sk ju? i tak ok?adany „wyzwole?czym” czy bardziej realnie – niszczycielskim ogniem od strony Pruszcza Gda?skiego. Dopiero pod koniec dzia?a? bojowych o Gdyni? kiedy sytuacja by?a ju? opanowana, w dniu 27 marca dowdca 1 Brygady odkomenderowa? 1 pluton maszyn wraz z batalionem zmotoryzowanym do walk o Gda?sk by jak okre?li?a to powojenna propaganda „wzi?? w posiadanie Polski Gda?sk”. Nieoficjalnie i o dziwo jako pierwszy, do Gda?ska wjecha? nie inny tylko pochodz?cy z dostaw Leand-Leasu ameryka?ski Sherman ( polska brygada nie mia?a ani jednego innego czo?gu ni? produkcji sowieckiej wi?c by? to czo?g sowiecki ). Po wojnie, ten Sherman sta? na krtko przed Bibliotek? Wojewdzk? na Targu Rakowym. Poniewa? „?le si? kojarzy?”, zosta? zast?piony przez wrak T34/85. Na trasie marszu Brygady pozosta?o stosunkowo wiele uszkodzonych maszyn, ktre potem „pozbierano” i rozmieszczono w miejscowych garnizonach gdzie cz??? naprawiono w Rem-Bazach. Czo?gi te jeszcze d?ugo by?y w u?ytku. Tak naprawd? nie wiemy czym sugerowali si? pomys?odawcy tego „pomnika” na Westerplatte, stawiaj?c go na przepi?knym industrialnym cokole w 1962 roku. By? mo?e, powi?zaniem tego modelu z I Brygad?, ktra wymownie nosi?a imi? poleg?ych na cyplu a - id?c dalej - wynika?o to z potrzeby wzmocnienia przekazu legitymizowania w?adzy ludowej z ka?dym nawet najbardziej nonsensownym elementem, obcym klasowo i ideologicznie odbiegaj?cym od za?o?e? partyjnych a ktrego wykorzystanie do swych potrzeb dawa?o cie? nadziei na celowe zamydlenie prawdziwej historii. itd.. Abstrahuj?c, tak samo, nijak ma si? sylweta ?o?nierza w radzieckim he?mie dzier??cego pepesz? wpisanego w pomnik czy napis Westerplatte na fragmencie pancerza wie?y od radzieckiego IS-a do niedawna wkomponowanej przy wje?dzie do placwki ( jaki? czas temu pancerz zosta? usuni?ty …). Podzielamy zdanie inicjatorw rewitalizacji Westerplatte lecz obawiamy si? okre?lenia „usun??” – cokolwiek mia?oby to oznacza?. Poniewa? dla nas nie ma ?adnego sensownego uzasadnienia pozbywania si? tak rzadkich eksponatw techniki wojskowej a w szczeglno?ci oceny ich statusu: godnego, czy nie, miana - dobra kultury narodowej, b?dziemy za wszelk? cen? starali si? ocali? ten egzemplarz od jego utraty. Nie trzeba zaznacza? jak b?dzie odczuwane takie „usuni?cie” w chwili u?wiadomienia sobie, ?e na ?wiecie zosta?o kilka takich maszyn a ?adna w Polsce. Mo?e zapytajmy si? pomys?odawcw usuni?cia, oddania czy sprzedania wielu innych unikalnych eksponatw ktre zasilaj? prywatne kolekcje na ca?ym ?wiecie. Dobrze wiemy, ?e proceder trwa ca?y czas i ?adna Ustawa tego jeszcze nie zatrzyma?a. Tak naprawd? wiele zale?y od dobrej woli i intencji. To rodzaj powolnej ekspansji wszystkiego co warto?ciowe w naszym kraju i wcale nie zacz??o si? to ostatnimi laty. Wynika ona z p?ytkich pobudek – mi?dzy innymi i niestety z ch?ci zysku. Ale to temat na osobny artyku?. Zastanwmy si?, - przyk?adowo, niemieckie dzia?ko FLAK 37 czy armata LFH 76 te? si? ?le kojarz?, lecz z ca?? pewno?ci? by?y by dzisiaj mile widziane na Westerplatte bo s? to?same z miejscem. Czy chcemy tego czy nie, ten T34/76 jest to?samy z Pomorzem i jest to spu?cizna stanowi?ca obecnie dobro kultury materialnej. Jest jednym po?rd innych „wykrwawionych w boju” maszyn co czyni go niezwykle cennym nie tylko z powodu jego stanu zachowania i ale przede wszystkim ze wzgl?du i? jest on konglomeratem ludzkiego wysi?ku, walki, blu i w ko?cu ?mierci ludzi ktrzy oddali swe ?ycie na bojowym szlaku - ten jeden wz jest niemym ?wiadectwem kilku maszyn i ich za?g ktre walczy?y i by? mo?e gin??y. W?a?nie z tego powodu czujemy ?e nale?y o tym pami?ta? i nie wymazywa? – niszczy? z powierzchni ziemi za to, ?e za?ogi walczy?y pod czerwonym sztandarem. Wszak - tam kwitniemy, gdzie Bg nas sieje.

Nale?y przytoczy? kilka faktw – bardzo istotnych dla podkre?lenia „wyj?tkowo?ci” tej kupy ?elastwa, zbli?aj?cej j? do miana „eksponat” z dodatkiem „cenny” lub „warto?ciowy”. Jak zapewne wszyscy wiemy, czo?g T-34 jest na tyle charakterystyczny dla okresu II Wojny ?wiatowej, ?e ?mia?o mo?na go nazwa? „kultowym”. ?adnego innego modelu z innych pa?stw nie potrafimy tak ?atwo zidentyfikowa? jak w?a?nie tego !. Niew?tpliwie przyczyni? si? tutaj sympatyczny serial „Czterej pancerni i Pies” ktry, w rzeczy samej jest jedynie filmem a nie ?adn? wyk?adni? historyczn?. Przyczyni?a si? rwnie? masa „pomnikw” na terenie ca?ego kraju. Pomogli rwnie? nasi dziadkowie i ojcowie, ktrzy mieli wpojony w wojsku mit jedynie s?usznej maszyny. Wiele czynnikw na to wp?yn??o i tu polecamy lektur? - monumentalne kompendium Roberta Michulca o T-34 („T-34 mityczna bro?” I i II tom) , ktra doskonale ujmuje i ods?ania ( mi?dzy innymi ) t? problematyk?.

Ponadto, kilka spraw warto by w telegraficznym skrcie przypomnie?. Czo?g T-34 od deski kre?larskiej do ostatniego z linii produkcji ( ponad 58 tysi?cznej ) przechodzi? liczne przeobra?enia. Najbardziej charakterystycznym by?a zmiana jego wizerunku przez zmian? wie?y na typ „85” wstawionej w otwr powi?kszony o 180 mm . Modele z now?, du?o wi?ksz? wie?? oraz armat? 85 mm, produkowano jeszcze d?ugo po wojnie i zasadniczo by? to model skuteczniejszy, bezpieczniejszy no i popularniejszy. Poprzednikw z armat? F-34 kalibru 76 mm i mniejszymi wie?ami (typu Mutra - odlewanymi, spawanymi czy t?oczonymi) zaprzestano produkowa? mniej-wi?cej w roku 1943. Potem, je?d??ce jednostki powoli by?y przerabiane na wozy zabezpieczenia technicznego, ci?gniki artyleryjskie, wozy rozpoznania, ktre przy dobrej kondycji s?u?y?y do swojego ko?ca. Pozosta?e na ?yletki lub w?a?nie pomniki. W ten oto sposb, w Polsce na dzie? dzisiejszy mamy kilka „sprawnych” czo?gw T-34/85 natomiast T34/76, model z typowo „wojennej” produkcji – jedyny ujawniony jako dzia?aj?cy w ca?ej Europie jest w S?owacji. Jest o tyle ciekawy, ?e ma wie?? typu Mutra - t?oczon?. By? mo?e ten, stoj?cy na Westerplatte jest w 100% „posk?adan?” wersj? z frontowych pozosta?o?ci ale to b?dziemy chcieli zg??bi? z Pa?stwa pomoc? w dalszych opracowaniach. S?dz?c po jego cechach wygl?du, mo?na domniema?, ?e korpus mg? pochodzi? z serii jesienno-zimowej roku 1943, wyprodukowany w fabryce - No 112 Zawodie Krasnoje Sormowo w Gorkim. Wie?a typu Mutra rwnie? mo?e by? z tej samej serii, tego samego zak?adu. Natomiast ko?a z pe?nymi banda?ami i otworami ulgowymi mog? by? produkcji letnio jesiennej 1943 roku z fabryki No 183 - Uralskim Tankowym Zawodie im. Kominternu w Ni?nym Tagilu. Przyspawane kotwy na dolnym skosie przedniej p?yty pancernej s? po p?ugu lub po urz?dzeniu – trale przeciwminowym. Wie?a od czo?a w miejscu ??czenia ?cian z dachem, posiada wyra?ne ?lady po uderzeniu pociskami mniejszego kalibru. Ponadto widoczne s? na lewej burcie dodatkowe p?yty przeciwpancerne. Zatem maszyna kryje swoj? histori?, ktr? mo?na zg??bi? i przedstawi?. Analiza i ogl?dziny tego modelu po detalach konstrukcyjnych jest o tyle dla nas trudna, gdy? nie mamy wystarczaj?cej wiedzy legitymuj?cej nas jako ekspertw w tej dziedzinie. Osobi?cie sk?aniamy si? poddania pod w?tpliwo?? pochodzenia niektrych k?, g?sienic, zbiornikw zapasowych paliwa czy niektrych innych elementw wymiennych, produkowanych rwnie? po wojnie i nie sposb nam tego odr?ni?. Natomiast korpus i wie?a s? z ca?? pewno?ci? pochodz? z wojennej produkcji.

Teraz kilka s?w o naszych zamiarach co do Niego. Na dzie? dzisiejszy zwrcili?my si? do wielu instytucji a tak?e organw administracji samorz?dowej z wnioskiem o poparcie inicjatywy i o stosowne zezwolenia na przeprowadzenie operacji. Liczymy na poparcie mi?dzy innymi Instytutu Pami?ci Narodowej, Muzeum Marynarki Wojennej, Muzew Miast Gdynia, Sopot i Gda?sk a tak?e Magistratw Tych Miast, Porozumienia Niepodleg?o?ciowych Zwi?zkw Kombatanckich, Urz?du Wojewdzkiego i Marsza?kowskiego, a w szczeglno?ci Wojewdzkiego Konserwatora Zabytkw. Po ich uzyskaniu, z pomoc? zaprzyja?nionej grupy Dzimi Militarni Team2, czo?g zostanie przetransportowany do Redy. Tam pod nadzorem Marcina Tala?ki znanego jako Dzimi, maszyna otrzyma silnik, skrzyni? biegw, sprz?g?a, MPS-y, ch?odnice oraz inne brakuj?ce „flaki”. My b?dziemy si? starali pomc w monta?u i kosmetyce. Wszelkie prace zwi?zane z jego uruchomieniem oraz doposa?eniem b?d? przeprowadzone w?asnymi nak?adami. Marcin Tala?ka jako jedyny znany nam w Polsce, skutecznie utrzymuje w wyj?tkowej sprawno?ci – mi?dzy innymi czo?g T34/85, powierzony mu w opiek? i u?ytkowanie przez Pana Zbigniewa Mikiciuka z Muzeum Motoryzacji i Techniki w Otr?busach3. Marcin, po dokonaniu gruntownych przerbek, w tym wstawieniu do niego silnika od T-55 ( co jest chyba jedyn? znan? tego typu operacj? na ?wiecie ), tym czo?giem, od kilku lat skutecznie przemierza kilometry na rekonstrukcjach historycznych i innych pokazach prezentuj?c go wszystkim zainteresowanym – a jest ich wielu. Drugim funkcjonuj?cym T34/85 jest maszyna w opiece braci K?szyckich lecz niewiele wiemy o jej losach. Ostatni raz widzieli?my j? je?d??c? trzy lata temu w Dar?wku. Kolejn? z tej serii, ktra jedynie bra?a udzia? w inscenizacji Kosakowo 2006, jest T-34/85 Jerzego i Micha?a Janczukowicza z klubu Rekin w Gda?sku Oliwie. Ten czo?g mg? wyst?pi? dzi?ki wsplnej pracy Dzimiego, Micha?a Janczukowicza i naszej4. Wierz?c w wiedz? Dzimiego, mo?liwo?ci oraz podej?cie do tematu, bez wahania i z pe?nym zaufaniem podj?li?my si? wsp?pracy w przedsi?wzi?ciu, na ktre, zreszt? sam zwrci? uwag?.

Dlaczego czo?g ma sta? w Redzie?. Przedpole warsztatu Dzimiego jest wed?ug nas dobrym miejscem z kilku wzgl?dw – jest tam bezpiecznie dla odremontowanego i doposa?onego czo?gu, ktry b?dzie mia? towarzystwo kilku innych sprawnych w tym swojego nast?pcy. S? tam warunki do bie??cych i powa?niejszych napraw oraz sprz?t do transportu ponad 33 ton. Za dnia mo?na zwiedza? ten i inne maszyny bojowe i uzyska? odpowiedzi na wszelkie techniczne pytania w dodatku mo?na us?ysze? symfoni? na dwana?cie cylindrw silnika W-2.

Dlaczego my ? - Nasza grupa, mi?dzy innymi zajmuje si? rekonstrukcj? oddzia?w, ktrym towarzyszy?y w?a?nie takie wozy. St?d, po zmianie charakteru pozyskanego obiektu z statycznego eksponatu na dynamiczny, chcemy doprowadzi? do ?ywej jego prezentacji na wszelkich mo?liwych imprezach i pokazach publicznych z naszym udzia?em a to b?dzie dla wszystkich wyj?tkow? atrakcj?. Jego rewitalizacja i wykorzystywanie by?yby sensacj? na ogromn? skal? – nawet ?wiatow?!

Jest takie zjawisko, jak kto? na wystawie zainteresuje si? rzadko ogl?danym obrazem – zacznie go fotografowa?, mierzy? niewiadomo sk?d pojawiaj? si? podobni entuzja?ci i robi si? szum. Podobnie jest w ka?dych innych miejscach publicznych. Poniewa?, w sercach wielu odezwie si? zawistny instynkt „psa ogrodnika”, pod przykrywk? jaki? odkrywczych pomys?w, od razu wyja?niamy – nie chcemy czo?gu przyw?aszcza? i co wi?cej, ro?ci? sobie do niego jaki? praw po wniesionym wk?adzie pracy itp. Nie chcemy go kupi?, zhandlowa? czy wy?udzi? od obecnego administratora obiektu. Chcemy si? nim zaopiekowa? a to jest zasadnicza r?nica. Naszym zdaniem nie jest to niczyja w?asno?? a wyj?tkowy egzemplarz techniki wojskowej nale??cy do Pomorzan. Nie posiada on Dowodu Rejestracyjnego i nie powinien by? traktowany jako „mienie ruchome”. Czynienie takiego przedmiotem jakiejkolwiek transakcji jest co najmniej niedorzeczne a tu mo?na te? dopasowa? aspekt prawny. St?d, w sporz?dzanej dokumentacji z odpowiednim administratorem obiektu i Wojewdzkim Konserwatorem Zabytkw chcieliby?my zawrze? klauzul? okre?laj?c? zachowanie po zawarciu i w przypadku rozwi?zania umowy. Maszyna zosta?a by oddana dla wskazanej osoby lub instytucji w stanie nie gorszym ni? w chwili jej zabezpieczenia przez nasz? grup?. Woleli by?my, aby by?a oddana do placwki muzealnej mieszcz?cej si? na terenie Pomorza co pozwoli?oby zachowa? j? w naszym regionie!. Natomiast na czas pobytu czo?gu w Redzie, by?by udost?pniany do prezentacji we wszystkich miejscach nie zagra?aj?cych jego bezpiecze?stwu, zgodnie z wol?, wiedz? i zgod? Tego administratora. My?limy, ?e to jest jasny i uczciwy warunek. Podsumowuj?c, zamierzamy:

  • Przy w?asnych ?rodkach i nak?adach przetransportowa? czo?g do warsztatu w Redzie, nale??cego do Marcina Tala?ki – posiadaj?cego warunki, wiedz? i mo?liwo?ci utrzymania takiego sprz?tu.
  • Na pustym cokole umie?ci? trwa?? tablic? informuj?c? o miejscu jego pobytu i planowanym losie.
  • Przy w?asnych ?rodkach i nak?adach, czo?g wyposa?y? i utrzymywa? w sprawno?ci ruchowo – technicznej - w dos?ownym tego s?owa znaczeniu.
  • Udost?pnia? czo?g do zwiedzania przez ca?y rok w miejscu jego pobytu w Redzie.
  • Udost?pnia? czo?g na inscenizacje historyczne i imprezy okoliczno?ciowe na terenie kraju.
  • Nie czerpa? korzy?ci maj?tkowych za jego udzia?em – innych ni? na jego utrzymanie.
  • W przypadku rozwi?zania umowy – przekaza? czo?g wskazanemu organowi lub osobie w stanie nie gorszym ni? w chwili przyj?cia maszyny pod opiek?

    Czo?g T-34/76 na Westerplatte ma nast?puj?ce sygnatury – numer na wie?y 106, numer seryjny na kad?ubie – 52203, numer na w?azie dowdcy 30-477 / 46 II. Wszystkich, ktrzy maj? pytania oraz posiadaj? wiedz? i mog? si? ni? podzieli? w temacie tej maszyny, prosimy o kontakt na forum otwartym TGRH http://www.tgrh.org/forum/viewtopic.php?t=372 . W oparciu o zebrane informacje – powstan? dalsze odcinki historii pojazdu i przebiegu operacji. Ponadto zwracamy si? z pro?ba o Wasze zdanie dotycz?ce inicjatywy. Koordynatorem operacji z ramienia TGRH jest Micha? Wierzbicki ps. Stopczyk.

    1 - http://www.portalmorski.pl/caly_artykul.php?ida=4288
    2 - http://www.militarni.com.pl
    3 - http://www.muzeum-motoryzacji.com.pl
    4 - Obszerny opis prac przygotowuj?cych maszyn? Janczukowiczw do inscenizacji „Kosakowo 2006” zamie?cili?my tutaj http://www.tgrh.org/index1.php?akcja=rekon_3

  • opracowa?: Stopczyk & Papox
    Galeria - zdjęć (11)
    Powiązane


    Stowarzyszenie Trójmiejska Grupa Rekonstrukcji Historycznych
    KRS nr 0000183597 - Statut stowarzyszenia

    © Wszelkie prawa zastrzeżone. Każdorazowe użycie do celów komercyjnych zamieszczonych na niniejszej stronie materiałów
    (tekstów, zdjęć, rysunków, itp.) oraz ich publikowanie w innych miejscach wymaga zgody autorów.

    ..:: http://www.tgrh.org   :::   e-mail: tgrh [at] tgrh.org   :::    ©   2003 - 2015   plenkiewicz  ::..
    Osuszanie po zalaniu, osuszanie budynków