TGRH

Użytkownik niezalogowany

Cytat dnia
Nikt nie zna tak ma?o swoich poddanych jak w?adcy.
Morris West



Kulisy produkcji spektaklu pt. "INKA 1946"

kliknij aby zobaczyć więcej zdjęć         Ile czasu mo?na skutecznie podtrzymywa? w ?wiadomo?ci spo?ecze?stwa fa?szyw? histori? o losach Oddzia?u mjr. ?upaszki – jeszcze niedawno swobodnie okre?lanych mianem – „band ?upaszki”. Kim by?a, siedemnastoletnia sanitariuszka Armii Krajowej ps. "Inka", na ktr? w 1946 roku oprawcy z Urz?du Bezpiecze?stwa przewidzieli dziesi?ciu funkcjonariuszy do jej egzekucji w ciasnej „sali ?miechu”. Jak ma?o wiemy, jeszcze dzi?, o Danucie S?dzikwnej i jej tragicznym losie. O tym wszystkim ?wiadcz? chocia?by problemy inicjatorw nazwania Jej imieniem placu w Sopocie przy ul. Armii Krajowej, gdzie kilka dni przed uroczystym otwarciem tablicy pami?tkowej jedna z blisko stacjonuj?cych Kompanii Honorowych Wojska Polskiego z nieznanych nikomu przyczyn (…) zosta?a wycofana z uroczysto?ci. Pomijam tutaj inne problemy formalne. Niedawno, jedna z Trjmiejskich grup harcerskich niepewnie dr??y?a materia?y historyczne chc?c upewni? si? o s?usznej sprawie czynw oddzia?w majora "?upaszki", przed przyj?ciem Jego jako patrona swej dru?yny. Wierzymy, ?e te w?tpliwo?ci wynikaj? jedynie z niewiedzy albo te? raczej z 50-ciu lat k?amstw jakimi szczu? nas PRL. Te i inne nieznane czy przek?amane tragiczne losy powojennego podziemia nareszcie sta?y si? przedmiotem wnikliwych docieka?. Wa?nym jest rozpowszechnianie pozyskanej prawdy historycznej w spo?ecze?stwie. Ka?da forma przekazu tej wiedzy poszerza ?wiadomo?? spo?eczn? i przypomina dzieje naszej to?samo?ci. Trjmiejska Grupa Rekonstrukcji Historycznych mia?a mo?liwo?? wsp?pracowa? w takim oto przedsi?wzi?ciu.

5.10.2006 roku zostali?my oficjalnie zaproszeni przez Zesp? Teatru Telewizji Polskiej do wsp?pracy w realizacji projektu „INKA 1946”. Zak?adano dwa do trzech tygodni pracy na terenie Trjmiasta w tym na terenie Aresztu ?ledczego w Gda?sku, notabene autentycznym miejscu ka?ni Siedzikwnej. Pierwsze spotkanie z zespo?em realizatorw odby?o si? w Gda?sku Oliwie, gdzie wst?pnie dogadali?my mo?liwo?ci i oczekiwania. Zesp? realizatorski przewidywa? udzia? ponad 40-stu naszych rekonstruktorw odtwarzaj?cych postacie Akowcw, funkcjonariuszy Urz?du Bezpiecze?stwa, NKWD-zistw, wi??niw, osb cywilnych, stra?nikw, ?on „zamordowanych” milicjantw a tak?e plutonu egzekucyjnego. Skutkowo wyst?pi?o 35-ciu znajomych w tym 17-tu stu cz?onkw STGRH. W nieca?e trzy godziny zgrali?my kontakt z Andrzejem Frankowskim z Poznania, ktry tradycyjnie zapewni? sprawny sprz?t ci??ki – tym razem oryginaln? ci??arwk? z 1942 – Mercedesa L-3000S oraz Adamem Kr?gielskim z Gda?ska Oliwy wraz ze swoim niezawodnym Willysem - sztandarowym pojazdem „s?u?bowym” odtwarzanego okresu w Polsce. Omwili?my potrzeby mundurowe, rodzaj atrap broni, konieczno?? udzia?u broni z ?dzkiego Centrum Filmowego oraz niektre problemy techniczne w tym warunki bezpiecze?stwa. Tu rwnie? uda?o nam si? zaproponowa? do udzia?u w projekcie, Morski Oddzia? Stra?y Granicznej ktry reprezentowany by? na planie zdj?ciowym przez Pana Grzegorza ?ywickiego wraz z niezawodnym km PK. W tym miejscu nale?y od razu podkre?li? i? bez przychylno?ci Naczelnika Wydzia?u Prezydialnego Morskiego Oddzia?u Stra?y Granicznej Pana kontradmira?a Konrada Wi?niowskiego oraz pozosta?ym pracownikom Oddzia?u nie uda?oby si? zrealizowa? istotnej cz??ci zdj?? do widowiska!

Przez nast?pne dwa tygodnie obsadzili?my role statystw w tym jedn? aktorsk? – podporucznika Sawickiego – dowdc? plutonu egzekucyjnego, ktry mia? dobi? z TT-tki "Zago?czyka" i S?dzikwn?. Papox – czyli Tomek Paprocki ostatecznie zebra? deklaracj? granych rl i poinformowa? ka?dego o dok?adnych terminach udzia?u. Wychodzi?o, ?e mamy wsp?pracowa? w scenie chybionej zasadzki KBW na ?upaszkowcw w Pomorskich lasach, scenie uwolnienia "Inki" z konwoju „na bia?e nied?wiedzie” oraz w scenach w S?dzie Rejonowym i Areszcie ?ledczym w Gda?sku.

18.10.2006 u Pita i Moni w Gdyni zameldowa?o si? dziesi?ciu przedstawicieli STGRH z Malborka, ?wierczyny, Bydgoszczy, Janikowa i Pi?y. Mieszkanie prywatne przez dwie doby zamieni?o si? w koszary, gdzie w ba?aganie w?asnych ng prbowano skompletowa? potrzebne mundury i oporz?dzenie, trzeba by?o czym? si? posili? i stara? si? nie ?mierdzie? na planie. Cz??? si?y ?ywej by?a przerzucana na nocleg do Leszka na Oksywie. Dzi?ki sprawnej operacji logistycznej uda?o si? wszystko przygotowa? i zabezpieczy? dla ca?ej grupy bior?cej udzia? w filmie.

Nast?pnego dnia podstawionym VW T-4 przetransportowano nasz? ekip? do lasw w okolice Kamienia za Chwaszczynem a w kolejny, w lasy w okolicy Babiego Do?u za ?ukowem.

Wje?d?aj?c na plan filmowy na terenie zalesionym, pomimo mocy duchowej zwartej grupy ka?dy z nas cz? si? nieswojo. Wkraczali?my na nieznany teren – plan filmowy – ma?? infrastruktur?, gdzie obcy nam ludzie, obwieszeni dziwnymi przedmiotami biegali tam i z powrotem jak by si? czego? najedli (…). Okrzyki, machanie r?koma, wywo?ywanie si? przez radiostacj?, nerwy, ci?g?e zmiany koncepcji i co chwila do nas kto? podchodzi? podaj?c jakie? instrukcje. Z jednej strony chaos i kupa niepotrzebnego sprz?tu a z drugiej czytelne i jasne polecenia. Dopiero po oswojeniu si? z now? sytuacj? dociera?o do naszej grupy, ?e jeste?my w jednym wielkim organizmie, gdzie ka?dy ma swoj? ?ci?le okre?lon? funkcj?. Czas i sprawno?? gra tu istotn? rol? a ka?dy le??cy kabel jest jak ?yciodajna arteria. Koordynacja i dowodzenie na planie sta?y si? obiektem naszego szczeglnego zainteresowania i obserwacji – przecie? mo?na czego? si? naumie? dla poprawy organizacji naszych rekonstrukcji. Charakteryzatorki sprawn? r?k? przenosi?y nasze cho? dziarskie ale naznaczone z?bem wczorajszego wsplnie sp?dzonego wieczoru twarze w czasie a instrukcje kierowniczki planu Pani Marii Sk?pskiej – II re?yser pokazywa?y nam miejsce w szyku. Z polecenia Pani re?yser Pani Natalii Korynckiej-Gruz zarwno Willys pierwszego oraz Mercedes drugiego dnia – na odcinku stu metrw, przez ca?y dzie? zrobi?y kilka dobrych kilometrw powtarzaj?c wiele razy sekwencje nie wspominaj?c tu o wszystkich uczestnikach scen. Kaskader „?miertelnie ranny” musia? spada? z ci??arwki ponad 16 razy. Na pocz?tku tego nie wiedzieli?my i byli?my przekonani, ?e to przez nas ale wkrtce by?o jasne, ?e b??dw nie przemilcza si? z grzeczno?ci. Ustawienia postaci, kamery, d?wi?ku i ?wiat?a mia?y wsp?mierny wp?yw na decyzje powtarzania scen a? do znudzenia. By?o dla nas wyr?nieniem, ?e w tych i innych scenach pytano si? nas o zdanie i korzystano z niektrych wskazwek. Doceniano nasz? wiedz?, konsultuj?c si? np. w ustawieniu mundurowych, ustawieniu lufy PK uchwycenia strza?w a pomini?cia jego powojennego kszta?tu, a nawet uk?adu - os?oni?cia w?asnym cia?em ?o?nierza wyskakuj?cej z ci??arwki "Inki" przed taktycznym zabezpieczeniem terenu przez Akowcw.

Warto rwnie? doda? ?e niezwykle udanie uk?ada?a nam si? wsp?praca ze scenograf Pani? Joann? Mach? ktr? uda?o nam si? wesprze? w kilku rekwizytach i sprz?tach z epoki a ktre zapewne b?dzie mo?na rozpozna? ju? na ekranie.

Nast?pne sceny odbywa?y si? w Areszcie ?ledczym w Gda?sku. Kapitan Waldemar Kowalski, z-ca Naczelnika Aresztu, dzi?ki swojej uprzejmo?ci i zaanga?owaniu doprowadzi? do zorganizowania w krtkim czasie scenografii pomieszcze? przenosz?cej nie tylko oko obiektywu w czasie ale wszystkich obecnych w produkcji. Dreszcz przechodzi? po naszych plecach jak wchodzili?my do biura, cel, korytarzy a w szczeglno?ci do sali ka?ni skazanych. Trudno sobie wyobrazi?, ?e autentyczni penitencjariusze z w?asnej woli r?cznie wykonali profesjonaln? scenografi? dbaj?c o detale i technik? odtworzenia np. betonowego – lanego muru czy zakrwawionej pod?ogi czy instalacji elektrycznej. No to do roboty !. Panie charakteryzatorki nie oszcz?dza?y nikogo, kostiumy zosta?y uzupe?nione i poprawione a ma?a krtkofalwka wywo?ywa?a kolejnych amantw na plan. Codzienne przygotowania przebiega?y sprawniej a my zdobywali?my kolejne do?wiadczenia na przyk?ad to, ?e w takiej pracy ostatecznie dowodzi re?yser i operator a d?wi?kowiec i spec od ?wiat?a to niekoniecznie sprzymierze?cy w ustawieniach sprz?tu. Naj?wi?tszym s?owem w kr?ceniu scen by?o gromkie: „CISZA !” a „procedura” wymiany hase?: „Kamera !... ...Posz?a ( gdzie? na zapleczu ) ... ...Akcja ! ( stanowcze - re?ysera )” by?a jak modlitwa. Zawodowi aktorzy odtwarzaj?cy trudne role pokazali nam, ?e czterosekundowe uj?cie, ktre widzimy w telewizji jest sum? ca?odziennego wysi?ku wielokrotnych powtrze? a tak?e dziwnie wygl?daj?cych przygotowa? - koncentracji i wizualizacji transformuj?cej aktora w odtwarzan? posta?. To zdecydowanie trudna praca i tego nie da si? nauczy? , (...) to trzema mie? w sobie.

Danuta Siedzikwna , lat 17, zosta?a wyrokiem Wojskowego S?du Rejonowego w Gda?sku skazana na kar? ?mierci przez rozstrzelanie. Porucznik Stawicki nadzoruj?cy wykonanie wyroku po meldunku podporucznika Sawickiego przyj?? pluton egzekucyjny. Zaskoczonych oprawcw, m?odym wiekiem skazanej, stanowczo „ustawi?” przypominaj?c im jej „zbrodnie” na ich kolegach z resortu. Pluton na rozkaz Sawickiego wypru? z swoich pepesz sto sztuk pociskw Tokariewa, lecz niecelnie. "Inka" i "Zago?czyk" dawali oznaki ?ycia….. dopiero sto drugi pocisk Sawickiego gasi jej ?wiat?o ?ycia, sto pierwszy by? adresowany do Jej towarzysza ka?ni. „Klatka stop” i nast?puj? uj?cia szczeg?w, lecz w naszych my?lach ko?acze si? bezmiar bezsilno?ci skaza?cw w obliczu kolebki ot?pia?ego i zbrodniczo?ci systemu . Cze?? pami?ci jego Ofiar!

opracowa?: Stopczyk
Galeria - zdjęć (28)
Powiązane


Stowarzyszenie Trójmiejska Grupa Rekonstrukcji Historycznych
KRS nr 0000183597 - Statut stowarzyszenia

© Wszelkie prawa zastrzeżone. Każdorazowe użycie do celów komercyjnych zamieszczonych na niniejszej stronie materiałów
(tekstów, zdjęć, rysunków, itp.) oraz ich publikowanie w innych miejscach wymaga zgody autorów.

..:: http://www.tgrh.org   :::   e-mail: tgrh [at] tgrh.org   :::    ©   2003 - 2015   plenkiewicz  ::..
Osuszanie po zalaniu, osuszanie budynków