TGRH

Użytkownik niezalogowany

Cytat dnia
Dyktatura to pa?stwo, w ktrym wszyscy boj? si? jednego, a jeden wszystkich.
anonim



PRZE?AMANIE 1945

kliknij aby zobaczyć więcej zdjęć         „Min??o po?udnie. Godzin? wcze?niej stacj? Virchow min?? w kierunku na Danzig za?adowany amunicj? i innym materia?em wojennym poci?g towarowy. Obsadzaj?cy stacj? ?o?nierze niemieccy stanowi?cy zbieranin? r?nych oddzia?w z niepokojem nas?uchuj? odleg?ych pomrukw przesuwaj?cego si? frontu.


Na razie tylko s?yszeli nad swoimi g?owami warkot przelatuj?cych samolotw, ale ze wzgl?du na niski pu?ap chmur nie mo?na nawet by?o stwierdzi? do kogo nale??. Zreszt? po co wiedzie?? Grunt, ?e na ich karki nie posypa?y si? bomby. Wi?kszo?? obsady stacji stanowi? ?o?nierze Wehrmachtu, ale s? te? artylerzy?ci z jednostek polowych Luftwaffe stanowi?cy obsad? mo?dzierzy, a we wsi stoi zmotoryzowany pluton rozpoznawczy Waffen-SS z dywizji „Charlemagne”. Ale ci weterani wiedz?, ?e nic i nikt nie jest ju? wstanie zatrzyma? tocz?cego si? przez Rzesz? stalowego walca. Nieliczni fanatycy wci?? jeszcze wierz? w cudowne bronie, nadchodz?ce posi?ki i wyczerpanie przeciwnika, ktremu wkrtce na niemieckiej ziemi zostanie zadany ostateczny cios. Wi?kszo?? zd??y?a pozbawi? si? ju? z?udze?... Stacja jest dobrze przygotowana do obrony. Sowicie zaopatrzona w bro? maszynow? i mo?dzierze, za?oga ma doskona?e odkryte pole ostrza?u. Tylko pojedyncze wagony stoj?ce na bocznicy przys?aniaj? teren, ale tam znajduj? si? ubezpieczenia. Nie ma wi?c mowy o zaskoczeniu.
Nagle dochodzi do nich warkot motorw. Ze zdumieniem obserwuj? jak zza odleg?ych zabudowa? wje?d?aj? na torowisko jakie? pojazdy i zygzakami zaczynaj? jecha? w ich kierunku. Znajduj?cy si? na posterunku obserwacyjnym oficer podrywa do oczu lornetk?. - Die Russe – mwi ze zdziwieniem do stoj?cych obok ?o?nierzy – Nicht schiessen!

Pijany Patrol

?o?nierze szybko zajmuj? pozycj?. Ze zdumieniem obserwuj? zbli?aj?ce si? pojazdy. Przodem jedzie motocykl, a za nim wlecze si? po torowisku sowiecki Gazik, duma zer?ni?tej z zachodu techniki. Rosjanie jakby w ogle nie widzieli niemieckich stanowisk, ktre przed nimi wyros?y, zachowuj? si? jak niespe?na rozumu. Wypity alkohol odebra? im jasno?? umys?u. Wreszcie w niewielkiej odleg?o?ci od stacji pojazdy si? zatrzymuj?. Pada strza?. Po nim nast?pne. Niemcy pojedynczymi strza?ami wybijaj? niecodziennych go?ci. Motocyklista prbuje si? broni?, ale alkohol w g?owie ?ci?ga? o?w wroga z zwi?kszona skuteczno?ci?. Kilku ?o?nierzy podchodzi do pobojowiska z broni? gotow? do strza?u. Nagle od strony wsi dochodzi huk silnikw. Zza zakr?tu wyje?d?a zwiad - transporter opancerzony, przed ktrym jedzie motocykl. Zatrzymuj? si? na wysoko?ci stacji, po czym obsada motocykla rusza ku ostrzelanym sowieckim pojazdom.


Wraz z ?o?nierzami Wehrmachtu obszukuj? zabitych Rosjan i przewo?one przez nich rzeczy. Ze zdumieniem stwierdzaj?, ?e przy samochodzie le?y nieprzytomna, pijana w sztok kobieta. Jakim cudem nie zosta?a trafiona? – Niemcy patrz? po podziurawionych jak sito pojazdach i cia?ach pozosta?ych ofiar.
Zapada decyzja. ?o?nierze Wehrmachtu wlok? je?ca na dworzec, natomiast SS-mani wracaj? do swych pojazdw i ruszaj? w kierunku, z ktrego nadjechali Rosjanie. Po przejechaniu kilkuset metrw kolumna zawraca. Nic podejrzanego nie zauwa?ono.. Dowdztwo nic nie wie o jaki? ruchach przeciwnika w tym rejonie, wi?c to pewnie jaki? zb??kany zwiad...


Za?oga czo?gu T-34 z numerem 217 na wie?y ze skupieniem obserwuje zbli?aj?ce si? niemieckie pojazdy. Jak zbli?? si? bardziej to ich znajd?. A stacj? trzeba wzi?? z zaskoczenia! Nawet je?eli obro?cy nie maj? dzia? przeciwpancernych to na pewno maj? pancerfausty. Niemcy jednak zawracaj? i odje?d?aj? w kierunku stacji.


Radiotelegrafista w?a?nie odebra? wiadomo??. Piechota ju? na pozycjach. Kilku spieszonych zajmuj? miejsce na pancerzu za wie??. Musz? pilnowa?, ?eby ?aden Fryc nie podszed? za blisko do czo?gu, bezbronnego przecie? wobec piechoty. Jest sygna?! Dowdca rozkazuje – Naprzd! Czo?g wytacza si? zza zabudowa? opuszczonej fabryczki. Zajmuje pozycj? na wprost stacji. Grzmi wystrza?. Pocisk z szumem szybuj? w stron? wroga. W oddali grzmi eksplozja. Czo?g rusza. Jad?c przystaje co kawa?ek i strzela w b?yskaj?ce ognikami stanowiska broni maszynowej. Wok? wyrastaj? piropusze dymu i py?u. To mo?dzierze! Dowodz?cy czo?giem b?yskawicznie podejmuje decyzj?. Czo?g wje?d?a za stoj?ce na bocznicy wagony. To utrudni im nakrycie. Desant momentalnie opuszcza swoje miejsce i oczyszcza wagony z broni?cych si? tam Niemcw. Ale nic wi?cej nie jest wstanie zdzia?a?. Przewaga ogniowa broni?cych si? jest mia?d??ca. Gdzie ta piechota? – my?li z rozpacz? dowdca czo?gu. – Zaraz nas tu wyko?cz?!
Jakby w odpowiedzi od strony lasu rozlega si? pot??niej?cy z ka?d? chwil? pomruk. Z lasu wysypa?y si? masy piechoty z ruszy?y p?dem w stron? tocz?cej si? walki.
UUUUUUURRRRRRRRRRRRRAAAAAAAAAAAAAA!!!!!! – piechota dopada wagonw. Jedni wskakuj? do wewn?trz. Inni przeczo?guj? si? pod wagonami.

Szturm

Niemcy, mimo i? w pierwszym momencie struchleli, to momentalnie odzyskuj? rezon. Teraz wi?kszo?? ognia kieruj? na znacznie gro?niejsz? piechot?. Gdyby nie jej pojawienie si? poradziliby sobie z pojedynczym czo?giem, a tak ...
Pociski z przera?liwym gwizdem rykoszetuj? od stalowych konstrukcji wagonw, z trzaskiem ob?upuj? ich drewniane ?ciany. Z jednego z wagonw zaczyna wydobywa? si? g?sty dym, ktry zasnuwa ca?e przedpole. Przez moment ?o?nierze 6 DP WP i wspieraj?cy ich ?o?nierze sowieccy ostrzeliwuj? si? bez?adnie. Jednak?e ju? po chwili Rosjanie ruszaj? do szturmu.
UUUUURRRRRAAAAA!!!!! – podrywaj? si? czerwonoarmi?ci.


P?dz? ku niemieckim pozycjom. Ich szeregi rw? si? pod strumieniami o?owiu... Jednocze?nie polscy ?o?nierze, korzystaj?c z tego, ?e na sojusznikach skupi? si? w wi?kszo?ci impet obrony, obchodz? pozycje Niemcw i spadaj? im na karki. Wzi?ci w dwa ognie pozostali przy ?yciu obro?cy prbuj? si? wycofa?, ale jest ju? za p?no ...


Teraz ju? tylko s?ycha? pojedyncze strza?y, dobijanie obrony, nikt nie bawi si? w branie je?cw. Nad stacj? powiewa bia?o-czerwona flaga. Od tej pory Wierzchowo jest polskie...


Lecz niestety, cena by?a wysoka.”



Inscenizacja zosta?a zorganizowana w ca?o?ci przez Stowarzyszenie Trjmiejska Grupa Rekonstrukcji Historycznych przy wsp?pracy z 3 Bastionem Grolman, Grup? D?imi Militarni TEAM oraz Lubuskim Towarzystwem Rekonstrukcji Historycznej, a tak?e indywidualnymi rekonstruktorami.
Patronat medialny zapewnili: Oddzia? Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pami?ci Narodowej w Gda?sku, Pomorskie Muzeum Wojskowe w Bydgoszczy oraz Muzeum Miasta Sopotu.
Imprez? sponsorowali: Zak?ad Naprawy Urz?dze? Ch?odniczych i Klimatyzacji „Bogmar” z siedzib? w Gda?sku, Energetyka Pozna? – Zak?ad Elektrowni Wodnych w Jastrowiu, Nadle?nictwo ?wierczyna, Urz?d Gminy w Wierzchowie.
Wsparcia ogniem AKMS-w udzieli?o pi?ciu funkcjonariuszy Posterunku Policji w Wierzchowie oraz Komisariatu Z?ocie?cu. Natomiast wsparcie siedmiu AKMS-w oraz dwch PK zapewni?o 10-ciu ?o?nierzy z II Brygady Zmechanizowanej z Budowa. Pomoc w zabezpieczeniu terenu zapewnili funkcjonariusze Stra?y Po?arnej z ?wierczyny, Wierzchowa oraz Z?ocie?ca w ilo?ci 30 ludzi + czterech wozw lekkich, a tak?e ?andarmeria Wojskowa.
Ca?a akcja zacz??a si? ju? w pi?tek, gdy z wielu miejsc w Polsce ruszy?y w kierunku Wierzchowa gromady entuzjastw rekonstrukcji historycznej i masy sprz?tu, ktry mia? wzi?? udzia? w inscenizacji. Wi?kszo?? uczestnikw zmierza?a do punktu zbornego, ktrym by?a szko?a podstawowa w Wierzchowie. Mimo p?nego „l?dowania” i zm?czenia podr??, wir dyskusji poch?on?? starych znajomych z rubie?y, w niektrych przypadkach do bia?ego ranaJ. Po sytym ?niadaniu spo?ytym w szkolnej sto?wce - odprawa, na ktrej zosta?y przedstawione za?o?enia inscenizacji. Nast?pnie uczestnicy przyst?pili do przygotowa? odpowiedniego umundurowania i oporz?dzenia. Potem, na placu przed szko?? odby?a si? odprawa mundurowa, sk?d oko?o godziny 10:30 ra?nym krokiem ruszyli?my w kierunku stacji kolejowej – miejsca inscenizacji. Ruszy?y po?pieszne przygotowania scenografii, konieczne okaza?o si? przesuni?cie stoj?cego na bocznicy sk?adu z?o?onego z dwch wagonw i lory wa??cych ka?dy po oko?o 8 ton. Wsplnymi „rencyma” polsko – sowiecko - niemieckimi przesun?li?my wagony na w?a?ciwe miejsce. Kilkakrotnie przem?czona zosta?a prba „na sucho”, a wszystko w celu unikni?cia jakichkolwiek wpadek ju? podczas akcji. Po powrocie do szko?y poczyniono ostatnie ju? przygotowania – doposa?enie i oko?o godziny 12:15 ruszyli?my silni, zwarci i gotowi ku swemu przeznaczeniu. Na miejscu oczekiwa? ju? nas g?stniej?cy z ka?d? chwil? t?um.

Sytuacja przed rozpocz?ciem inscenizacji

B?yskawicznie zaj?li?my stanowiska i o godzinie 13:00 ruszyli?my. Pierwszy ruszy? „pijany zwiad”, ktrego likwidacja stanowi?a sygna? dla opancerzonego patrolu SS.

Trasa pijanego patrolu oraz miejsce ich rozbicia



Trasa rozpoznania WH

Gdy patrol nie wykrywszy koncentracji wrogich si? zawrci? na stacj?, ruszy? czo?g T-34, a w ?lad za nim rekonstruktorzy odtwarzaj?cy LWP oraz RKKA.

Szturm

Po trwaj?cej kilkana?cie minut walce, nad stacj? za?opota?a polska flaga og?aszaj?ca koniec inscenizacji. Po sprawnie przeprowadzonej zbirce i zbrataniu si? z publiczno?ci? cz??? uczestnikw uda?a si? do Domu Kultury w Wierzchowie gdzie dla zainteresowanych widzw zosta?a wyg?oszona prelekcja na temat walk o Wa? Pomorski (ze szczeglnym uwzgl?dnieniem walk o Wierzchowo), oraz przedstawiono przyk?adowe umundurowanie i uzbrojenie ?o?nierzy obu stron. Rwnolegle wi?kszo?? uczestnikw uda?a si? do szko?y – naszych koszarJ. Tam po wspania?ym obiedzie kontynuowali?my nieformalne spotkania rozpocz?te jeszcze poprzedniego dnia. W ich trakcie odby?a si? uroczysto?? wr?czenia dyplomw uznania tym, ktrzy od dobrych kilku lat czynnie z nami wsp?pracuj?.

Nast?pnie odby? si? pokaz zdj?? wykonanych podczas inscenizacji, ktremu towarzyszy?a braterska atmosfera i ktry przerodzi? si? spontanicznie w trwaj?c? do p?nych godzin imprez?...:-)
Niestety ju? wkrtce zacz?li?my si? rozje?d?a?. Ale dzi?ki wspania?ej atmosferze nie tylko podczas inscenizacji, ale tak?e poza ni?, zadajemy sobie pytanie: Kiedy znw si? spotkamy?

Nie sposb nie wspomnie? o tych, dzi?ki ktrym impreza otrzyma?a opraw? historycznych pojazdw w tym grzmi?cych i trz?s?cych ziemi? stalowych potworw. Dzimi + 4 z Militarnych - Zyga / Dolores / Roman i Zorek. Ich podr? to ca?a epopeja. Zestaw - ci?gnik Volvo F12 – z silnikiem o mocy 360 KM + laweta niskopodwoziowa wa?y? ??cznie nie ca?e 50 ton!

Transport T-34 i GAZ 67B

Jego za?adowanie zaj??o ponad godzin?, tyle samo trwa? wy?adunek. Konwj poruszaj?cy si? ze ?redni? pr?dko?ci? 50 km/h jecha? z Redy w jedn? stron? blisko 7 godzin! Na lawecie znalaz?y si? czo?g T-34 i GAZ-67B (potocznie Czapajew).
Diabe?ek z Oliwy i jego Ojciec z?o?yli go praktycznie miesi?c przed inscenizacj? - pracuj?c na wolnym powietrzu. Ojciec Diabe?ka, utalentowany blacharz, dos?ownie odtworzy? r?cznie 80 % pojazdu, g?wnie blachark?. To w?a?nie ta impreza by?a powodem ich determinacji. Prace zosta?y zako?czone na dzie? przed przerzuceniem pojazdu do Redy gdzie zosta? za?adowany na lawet? Dzimiego. W sk?ad konwoju mia?a te? wej?? armata D-44. By?a przygotowywana przez 4 godziny, odkuwanie od zmarzni?tej ziemi, czyszczenie i smarowanie mechanizmu zamka 85 mm, za?adunek na przyczep? osobow?, podczepienie pod VW - lecz ten prawie stan?? d?ba!
Nast?pna prba podczepienia pod Patrola "Hiszpana" - ale i tu by?o zbyt niebezpiecznie z „zaprz?giem”. Poniewa? armata wa?y prawie 2000 kg i jest na pe?nych ko?ach bez resorowania nie mo?na jej ci?gn?? za dyszel nie nara?aj?c na uszkodzenia. W gr? wchodzi?a tylko laweta. W ko?cu po 6 godzinach walki zrezygnowano z jej transportu. Niestety ten sam los spotka? motocykl M-72 Towarzysza Stopczyka, ktry nie zmie?ci? si? na Zestaw Volvo. Na trasie ka?de rondo by?o nie lada wyzwaniem dla konwoju. Lora wisia?a nieca?e 10 cm nad ziemi? i gdyby nie karko?omne manewry Dzimiego „fajer?” i 16-sto stopniow? skrzyni? biegw oraz wsparcia dwch pilotw – VW i Patrol nie sprosta?aby twrczym pomys?om naszych rodzimy in?ynierw drogowym. Tyle zabiegw dla 20 minut prezentacji - to dopiero heca ! Kolega Andrzej Frankowski z Poznania podj?? si? przewiezienia nieca?ych 8 ton, tyle wa?y OT-810 ( odtwarzaj?cy Sd.Kfz. 251/1 Ausf.D) w firmowej ci??arwce. Ta czeska hybryda wzorowana na maszynie produkowanej w III rzeszy ledwo co, ale si? zmie?ci?a wewn?trz ?adowni pojazdu. Stachu, Mirek i Zenek z Koszalina przytargali bez wi?kszych problemw swoje rumaki – dwa M-72. Sebastian z Bydgoszczy zapewni? dwa mo?dzierze. I tak zgromadzili?my ca?kiem poka?ny sprz?t ci??ki, ktry wzbogaci? dzia?anie niespe?na dziewi??dziesi?ciu rekonstruktorw z ca?ej Polski.

W opracowaniu wykorzystano rwnie? materia? fotograficzny uczestnikw inscenizacji, ktrym serdecznie dzi?kujemy za udost?pnienie zdj??. Prosimy autorw o ujawnienie si? w celu podzi?kowania za materia?.

Dzi?kujemy sponsorom:


opracowa?: Marcin "Laska" Wo?owski
Galeria - zdjęć (14)
Powiązane


Stowarzyszenie Trójmiejska Grupa Rekonstrukcji Historycznych
KRS nr 0000183597 - Statut stowarzyszenia

© Wszelkie prawa zastrzeżone. Każdorazowe użycie do celów komercyjnych zamieszczonych na niniejszej stronie materiałów
(tekstów, zdjęć, rysunków, itp.) oraz ich publikowanie w innych miejscach wymaga zgody autorów.

..:: http://www.tgrh.org   :::   e-mail: tgrh [at] tgrh.org   :::    ©   2003 - 2015   plenkiewicz  ::..
Osuszanie po zalaniu, osuszanie budynków