TGRH

Użytkownik niezalogowany

Cytat dnia
Dyktatura to pa?stwo, w ktrym wszyscy boj? si? jednego, a jeden wszystkich.
anonim



Prze?amanie 2005

kliknij aby zobaczyć więcej zdjęć         Jest p?na noc – jednak temperatura jak na t? por? roku jest nad wyraz ?agodna i w?a?nie z tego powodu awangarda 6 Dywizji Piechoty zbli?aj?ca si? do zabudowa? miejscowo?ci ?wierczyna musi zachowa? szczegln? ostro?no?? i orientacj? albowiem przy tak dobrych warunkach pogodowych wrg bez problemu mo?e udaremni? ka?d? prb? rozpoznania kierunku przysz?ego natarcia.
?o?nierze ze znan? tylko sobie sprytno?ci? i zaradno?ci? obej?cie po obej?ciu, zagroda po zagrodzie i dom po domu zapuszczaj? si? w g??b wsi – s? niezwykle zaniepokojeni, i? do tej pory nie zastali ani cywili ani Niemcw, cho? jeszcze dzie? wcze?niej toczono tu zaciek?e walki o dost?p do linii zabudowa? i drog? – niestety walki prowadzone by?y bez wsparcia czo?gw, do ktrych zabrak?o paliwa a sama piechota nie da?a rady prze?ama? okopanych i dysponuj?cych artyleri? zarwno p?asko jak i stromotorow? Niemcw z dywizji Markisch Friedland.
Nagle m?odszy szperacz przekazuj? starszemu sygna? o zauwa?eniu ruchu w okolicy du?ych zabudowa? –chyba budynki szkolne – ?o?nierze zastygli w bez ruchu i nas?uchuj? – niestety jest zbyt daleko a i wiatr hulaj?cy pomi?dzy sztachetami p?otw skutecznie zak?ca nas?uchiwanie – w wyniku obserwacji udaj? si? jednak ustali?, i? to, co te „zjawy” trzymaj? w r?kach nie jest podobne ani do grabi ani innych znanych urz?dze? gospodarskich – zatem na pewno jest to wojsko tylko jakie?
Na szcz??cie szperacze nie tracili czasu i ju? uda?o im si? ustali?, i? zjaw nie jest zbyt wiele, co mimo wszystko daj? szanse powodzenia w starciu na tak niewielk? odleg?o?? tym bardziej, je?li uda si? zachowa? po swojej stronie element zaskoczenia.
?o?nierze zbli?aj?c si? koncentrycznie do miejsca gdzie widziano ruch powoli i z wyrachowaniem opuszczaj? blokad? zamka w swych automatach a granaty przesuwaj? na pas do przodu.
Kilka skokw i ?o?nierze ju? opieraj? si? o ?cian? domu – ju? gotowi s? do wrzucenia granatw do izby, gdy s?ysz? wi?zank? przekle?stw w znanym na frontowym szlaku j?zyku – „wyznania” zdecydowanie s? skierowane w stron? nieobecnego tu na miejscu dowdztwa
Tak to zwiadowcy z operuj?cej w okolicy 49 Armii Polowej RKKA– ?o?nierze, ktrzy jeszcze przed chwil? mieli zebra? wojenne ?niwo teraz ju? ze ?miechem na ustach przewieszali automaty przez rami? – „Awtomatcziki a szto wy tu zdzie?acie?” zapytuj? z przek?sem dowdca patrolu – ze ?rodka pada krtkie „ruki wierch strielat budut!”– dowdca wyra?nie ju? rozbawiony rozkazem nie poddaje si? – „awtomatcziki a spirit u was jest?” – Tego by?o ju? chyba za wiele nawet jak dla zwiadowcw gwardii –kto ?mie robi? zamach na ich „komisarskie 100 gram” ? – Drzwi otwieraj? si? powoli i miast lufy wychyne?a si? g?owa w uszance z emaliowan? zielon? gwiazd? – ?ypie oczyma to na pierwszego stoj?cego przy futrynie to na stoj?cego zza rogiem –widz?c na konfederatce „kuric?” wyra?nie jego srog? min? ?ami? u?miech a mrok nocy roz?wietla b?ysk z?otej jedynki.
Chwil? potem zapominaj?c o wszystkim tym, co dziej? si? dooko?a i o frontowych zasadach bezpiecze?stwa ?o?nierze siadaj? przy ?awie wewn?trz izby– nie wiadomo sk?d na jej blacie pojawiaj? si? jednostki ognia zakl?te w szklanych butelkach i niczym ba?niowy D?in po uwolnieniu ich ze szklanych wi?zie? zaczynaj? obdarza? ?o?nierzy sw? magiczn? moc? - za chwil? nie ma ju? rzeczy ani sprawy, ktrej ?o?nierze jak g?o?no daj? zna? nie daliby rady…

Grupa naszego Stowarzyszenia dzia?aj?ca na legendarnym Wale Pomorskim a zajmuj?ca si? stricte problematyk? Wojska Polskiego (6 Dywizji Piechoty) na pocz?tku listopada zaprosi?a nas do siebie – i tak 9 grudnia br. w godzinach nocnych w dwch rzutach stawili?my si? u naszych przyjaci? w niezwykle uroczej miejscowo?ci ?wierczyna gdzie zostali?my zakwaterowani na ogromnej sali (chyba niedawno by? tam ?lub).
Tutaj od razu nale?y odda?, i? koledzy Jacek Kalinowski, Damian Tadych, Daniel Iwa?ski, Krzysztof Cybulski i inn. w?o?yli w organizacj? naszego przyjazdu ogromn? ilo?? pracy!
Miejsce noclegu by?o ca?y czas ogrzewane a wr?cz grzechem by?oby nie wspomnie?, i? zapewniony mieli?my rwnie? dzi?ki uprzejmo?ci Wjta Gminy wikt – jedzenie by?o wy?mienite!
Jeszcze tego wieczoru odby?a si? odprawa mundurowa w czasie, ktrej min. wr?czono uroczy?cie maskuj?ce stroje zimowe standardowego wzoru (jednostek gwardyjskich) kolegom rekonstruuj?cym Ludowe Wojsko Polskie.
Rwnie? jeszcze tego wieczora dokonano podzia?u zada? i obowi?zkw na dzie? nast?pny, ktry niestety jak wyliczyli?my mia? zbyt ma?o godzin ni? potrzebowali?my – no c? dzie? jest zawsze m?drzejszy od nocy – zobaczymy jutro.
Na zako?czenie dnia dla ch?tnych wy?wietlane by?y kroniki oraz filmy z interesuj?cej nasz tematyki – dzi?ki rzutnikowi multimedialnemu i zestawowi ogromnych kolumn zamienili?my ca?a sal? na kino – efekt echa i przestrzeni by? pora?aj?cy!

Sobota od samego rana by?a niezwykle dynamiczna – po wsplnym ?niadaniu i dokonaniu przegl?du mundurowego – dokonano podzia?u na dru?yny – 1 Ludowego Wojska Polskiego, 1 dru?yn? Gwardii RKKA oraz 1 dru?yn? kombinowan? – w tym szyku zarz?dzono przemarsz na miejsce dzia?a? doskonal?cych nasze zgranie.
Tutaj rwnie? dzi?ki nadle?nictwu i ko?om ?owieckim mogli?my zaj?? ogromny rejon lasu obfituj?cego w tereny bagienne gdzie do p?nych godzin popo?udniowych prowadzono ?wiczenia.
W okolicach popo?udniowych na pro?b? kolegw z Pomeranii 1945 udali?my si? ca?? watah? do Wa?cza na bj spotkaniowy, ktry mia? si? rozegra? w rejonie kompleksu umocnie? „Marianowo” – po uzgodnieniu szczeg?w zdecydowali?my, ?e chcemy by? stron? atakuj?c? –co w trakcie szkolenia wielu nowych osb przyda si? nam najbardziej.
Ca?o?? mia?a wed?ug za?o?enia trwa? 2 godziny.
Niestety w czasie, kiedy brn?li?my na pozycj? wyj?ciowe mieli?my coraz wi?cej w?tpliwo?ci co do za?o?onego czasu przeznaczonego na wykonanie zadania– albowiem teren nie do??, i? jest niezwykle pofa?dowany to do tego poro?ni?ty bardzo g?st? ro?linno?ci? niskopienn?, – co bardzo utrudnia?o w wielu przypadkach sprawne przesuwanie si? po ost?pach le?nych nie korzystaj?c z drg i ci?gw komunikacyjnych.
Niestety wrg schowa? si? gdzie? na samym pocz?tku i nie starczy?o nam czasu by wed?ug wszelkich prawide? prowadzenia dzia?a? przeszuka? pozosta?y nam jeszcze rejon w celu wykrycia pozycji wroga i to, pomimo ?e przeci?gn?li?my akcj? o 50 minut by mimo wszystko spotka? si? na placu boju…
Kiedy min?? ju? dawno umwiony czas ko?ca akcji zapad?a decyzja o powrocie na punkt zborny co by?o oczywiste gdy? nie by?o ?adnej pewno?ci czy mamy jeszcze kogo szuka? po tak d?ugim czasie od zako?czenia gry.
Tutaj warto wspomnie? i? zarwno dowdcy zespo?w oraz ich cz?onkowie wykazali si? doskona?ym zgraniem i w sposb bardzo dobry prowadzili zadania rozpoznawcze na przeszukiwanym bardzo trudnym terenie –jest to oczywi?cie kolejna lekcja ktr? odrobili?my z nale?yt? uwag? i dyscyplin?.
Niestety przez ca?y okres trwania poszukiwania wroga, nie stwierdzili?my ?adnej ruchliwo?ci ani ?ladw obecno?ci jego wojsk na przeszukiwanym- ju? oczyszczonym terenie!
Sprawy, zatem nie nale?y uwa?a? za zako?czon? i ju? dzi? prowadzone s? dzia?ania by nast?pne spotkanie trwa?o jak to w naszym zwyczaju mamy 24h
W tym miejscu rwnie? chcemy podzi?kowa? za wsplny wysi?ek i wsp?prac? Pomeranii ktra jak zwykle w takich sytuacjach podnosi nam odpowiednio ci?nienie i wzmacnia nasz? czujno?? przy wykonywaniu zada?.
Rwnie? tego wieczora odby? si? seans filmowy jak i p?no nocne hulanki w czasie trwania ktrych zlikwidowano ogromn? ilo?? poniemieckich produktw zbo?owych i win (i na pewno nie by?y to wina „Anta?”).
W niedziel? rano kiedy s?ycha? by?o pianie kura sala wygl?da?a jak pobojowisko…
Wyjazd po uprzednim uporz?dkowaniu miejsca postoju nast?pi? p?nym popo?udniem…

Ko?cz?c chcia?bym wyra?nie podkre?li?, i? nasza najdalej wysuni?ta na zachd placwka zajmuj?ca si? problematyk? "ludowego" Wojska Polskiego zda?a ogromny egzamin organizacyjny i merytoryczny – w imieniu trjmiejskiej cz??ci TGRH serdecznie dzi?kuj? wam za go?cin? i wspania?? atmosfer? ! Do kolejnej koncentracji, czo?em !

opracowa?: ojciec prowadz?cy
Galeria - zdjęć (5)
Powiązane


Stowarzyszenie Trójmiejska Grupa Rekonstrukcji Historycznych
KRS nr 0000183597 - Statut stowarzyszenia

© Wszelkie prawa zastrzeżone. Każdorazowe użycie do celów komercyjnych zamieszczonych na niniejszej stronie materiałów
(tekstów, zdjęć, rysunków, itp.) oraz ich publikowanie w innych miejscach wymaga zgody autorów.

..:: http://www.tgrh.org   :::   e-mail: tgrh [at] tgrh.org   :::    ©   2003 - 2015   plenkiewicz  ::..
Osuszanie po zalaniu, osuszanie budynków