TGRH

Użytkownik niezalogowany

Cytat dnia
Dyktatura to pa?stwo, w ktrym wszyscy boj? si? jednego, a jeden wszystkich.
anonim



Borne Sulinowo 2005

kliknij aby zobaczyć więcej zdjęć          W dniach 18 - 21 sierpnia 2005 r. odby? si? II Mi?dzynarodowy Zlot Pojazdw Militarnych w Bornym Sulinowie.

Niestety na miejscu imprezy pojawili?my si? dopiero w pi?tek po po?udniu, co wynika?o w prostej linii z dyspozycyjno?ci naszego „pojazdu” - ten akurat „pracowa?” i musieli?my poczeka? a? odzyska si?y oraz gotowy b?dzie stawi? czo?a naszym planom. Nie ma co ukrywa?, ?e dosy? d?ugo nosili?my si? z zamiarem pojawienia si? na Zlocie jad?c na... wozie drabiniastym zaprz?gni?tym w konia.
Pomimo wielu trudno?ci w ko?cu uda?o nam si? dopi?? swego! I faktycznie, na Zlot dotarli?my wozem konnym wype?nionym po brzegi zarwno sprz?tem wojskowym jak i „trofiejnymi” artyku?ami pierwszej potrzeby. Po przybyciu na miejsce wielu oniemia?o a inni nie mogli uwierzy? w to, co zobaczyli ! Po zakwaterowaniu i nakarmieniu „pojazdu” (konia) ruszyli?my na stoiska i czo?gowisko.
Tutaj nasi pancerni koledzy postanowili przetestowa? opanowanie i nerwy naszego „frontowego rumaka” p?dz?c na nas z dwch stron z zawrotn? pr?dko?ci? - z jednej strony zbli?a? si? T-55, z drugiej T-34/85. W tym momencie jedyn? my?l? w naszej g?owie by?o pytanie: "Pod ktry czo?g zostaniemy wci?gni?ci przez sp?oszonego konia ?!?!" Nasz „frontowik” jednak wytrzyma? i nie da? si? zastraszy? ! Widz?c fiasko swych stara? czo?gi?ci porzucili pomys? „ochrzczenia pojazdu” i w odleg?o?ci 5-6 metrw zmienili gwa?townym zwrotem kurs (w innym razie tej relacji chyba by nie by?o...).
Po jak?e stresuj?cej prezentacji na czo?gowisku zrobili?my jeszcze rund? po stoiskach i powrcili?my do miejsca zakwaterowania. Wieczorem oczywi?cie zap?on??o ognisko, na ktrym wed?ug swoistej ju? tradycji przygotowano jajecznic? na wykopanej w polskiej ziemiance pod I?owcem aluminiowej patelni. Tak min?? nasz pierwszy dzie? Zlotu.

Drugiego dnia (w sobot?) przed po?udniem przyby?y pozosta?e osoby z naszej Grupy. Od tej pory by?o nas o?miu. Po przygotowaniu zaprz?gu ruszyli?my na stoiska - tam okaza?o si?, ?e dzi?ki naszemu, jak?e oryginalnemu, pojazdowi mieli?my "chody" u handlarzy co nie ukrywamy, ?e mi?o nas zaskoczy?o. Oko?o po?udnia na miejsce Zlotu powrci?y pojazdy bior?ce udzia? w paradzie, ktra ci?gn??a si? przez oko?o 25 km. Z oczywistych przyczyn my nie brali?my w niej udzia?u.
O godz. 14 odby? si? ?lub zlotowiczw. Do ko?cio?a „Rud?” i „?limaka” eskortowa?a „wrze?niowa kawaleria” z Poznania, a zaraz za nimi my z nasz? taczank?.
Po powrocie ze ?lubu postanowili?my porobi? sobie zdj?cia plenerowe. W tym celu uderzyli?my na czo?gowisko do naszego kolegi "D?imiego". Tam okaza?o si?, ?e zaproponowano nam udzia? w nagraniu kilku krtkich sekwencji filmowych, ktre w zamy?le mia?y by? wykonane na wzr starych kronik. Nie zastanawiaj?c si? nazbyt d?ugo wyrazili?my zgod? i ochoczo zabrali?my si? do statystowania - towarzyszy? nam czo?g T-34/85 "D?imiego". W efekcie nagrano materia? na dwie kroniki (postaramy si? je zamie?ci? na naszej stronie). Przyznam szczerze, ?e po zako?czeniu prac z kamer? byli?my troch? zm?czeni i postanowili?my zgodnie, ?e powrcimy na miejsce naszego postoju by odsapn??.
Podczas powrotu z czo?gowiska wydarzy?a si? niezwyk?a sytuacja, ktra chyba najdobitniej ?wiadczy? mo?e jakie wywo?ywali?my wra?enie. Przeje?d?aj?c bowiem obok jednej z grup niemieckich ci patrzyli na nas z takim niedowierzaniem i wyra?nym zaskoczeniem, ?e dwch z "Niemcw" wypu?ci?o z d?oni nawet swoje „frontowe ?ony”, ktrym na imi? by?o Mauser !, co wygl?da?o do?? zabawnie. Po krtkiej rekonwalescencji postanowili?my nie marnowa? czasu i wyruszyli?my na objazd miasta. Objechali?my je dooko?a wzbudzaj?c nieukrywane wzruszenie i u?miechy. Na koniec zajechali?my na stacj? benzynow? - jakie? by?o zdziwienie i zak?opotanie tamtejszych pracownikw, kiedy poprosili?my o zatankowanie gazu do pe?na. :)

Wieczorem oczywi?cie ponownie by?a jajecznica z naszej „frontowej” patelni, tym razem jednak w towarzystwie kolegw z grupy niemieckiej. W niedziel? (ostatniego dnia Zlotu) rano przed wyjazdem postanowili?my porobi? fotki z T-34/85. Mieli?my jednak pecha, poniewa? czo?g "D?imiego" si? popsu? i nie by?o mo?liwo?ci fotografowania w sytuacjach dynamicznych. No c?, po krtkiej sesji "w miejscu" udali?my si? na stoiska na ostatnie zakupy. Po udanych transakcjach zrobili?my po?egnaln? rund? naszym zaprz?giem ?egnaj?c si? ze „zlotowiczami” jak i samym Zlotem po czym wyruszyli?my w drog? w nasze strony rodzinne. Oczywi?cie i tutaj nie oby?o si? bez zabawnych sytuacji - podczas powrotu do domu wszyscy nie wiedzie? czemu poczuli si? niezwykle znu?eni - co chwila by temu zapobiec podawali?my obie r?ne napoje „energetyzuj?ce” co w efekcie totalnie nas znu?y?o - jako kierowca zosta? wybrany (wiadomo jak to w armii) - najm?odszy z poleceniem by pilnowa? drogi i „kursu” jednak ten cho? nie prbowa? naszych specyfikw o wyra?nie karbidowym posmaku te? zasn?? - ca?e szcz??cie ?e jedyny ko? by? na posterunku i pos?usznie ci?gn?? nas w sobie tylko znanym kierunku. Jednak i jemu nie spodoba?o si? wyra?nie ?e tylko on ma pracowa? a reszta spa? - i chc?c temu zaprotestowa? zacz?? wje?d?a? pod skarp? - tak skutecznie, ?e obudzili?my si? prawie w momencie kiedy wz jecha? ju? na dwch ko?ach ! Brakowa?o dos?ownie tylko chwili by?my „dachowali” drabiniastym wozem... Teraz to ju? nie na ?arty si? przestraszyli?my i do ko?ca drogi do domu ca?y czas kto? pilnowa? naszego rumaka.

Podsumowuj?c zarwno nasz wyjazd jak i panuj?c? na Zlocie atmosfer? zaliczamy je jak najbardziej do udanych. Tym bardziej jest nam mi?o, ?e w rozmowach z organizatorami wyra?nie stwierdzano, ?e mieli?my „najlepszy pojazd Zlotu”. Ale c?, wszystko si? ko?czy i przemija - jednak na d?ugo pozostan? w naszych umys?ach wspomnienia a poznani nowi znajomi by? mo?e stanowi? b?d? nowych przyjaci?, z ktrymi mi?o b?dziemy wspomina? ten czas.

Do zobaczenia w przysz?ym roku w jeszcze wi?kszym sk?adzie!

opracowa?: D. Iwa?ski
Galeria - zdjęć (5)
Powiązane


Stowarzyszenie Trójmiejska Grupa Rekonstrukcji Historycznych
KRS nr 0000183597 - Statut stowarzyszenia

© Wszelkie prawa zastrzeżone. Każdorazowe użycie do celów komercyjnych zamieszczonych na niniejszej stronie materiałów
(tekstów, zdjęć, rysunków, itp.) oraz ich publikowanie w innych miejscach wymaga zgody autorów.

..:: http://www.tgrh.org   :::   e-mail: tgrh [at] tgrh.org   :::    ©   2003 - 2015   plenkiewicz  ::..
Osuszanie po zalaniu, osuszanie budynków