TGRH

Użytkownik niezalogowany

Cytat dnia
Nikt nie zna tak ma?o swoich poddanych jak w?adcy.
Morris West



III Zlot Pojazdw Militarnych Boryszyn 2005

kliknij aby zobaczyć więcej zdjęć          W dniach 14 – 15 maja 2005 roku w m. Boryszyn gm. Lubrza odby? si? III Zlot Pojazdw Militarnych Boryszyn 2005. Na nied?ugo przed t? dat? z naszymi agentami wywiadu nawi?za? kontakt organizacyjny zaprzyja?niony z nami Waldemar Wojciechowski, prezes Lubuskiego Towarzystwa Rekonstrukcji Historycznej – g?wnego organizatora tej imprezy, z propozycj? zaproszenia pododdzia?u Gwardii do wzi?cia udzia?u w planowanej inscenizacji batalistycznej, maj?cej si? odby? podczas Zlotu. Ci z nas, ktrzy mieli za sob? styczniowy rajd przez Odr? w Cigacicach bardzo dobrze zapami?tali wspania?e przyj?cie, jakie zgotowali nam gospodarze z ramienia LTRH, wobec czego z ogromnym entuzjazmem pocz?li agitowa? reszt? stanu osobowego STGRH do podj?cia wyzwania. I cho? czasu by?o niezmiernie ma?o a wielu z nas prowadzi?o zaci?te walki na zgo?a innym, codzienno-cywilnym froncie, niezw?ocznie pocz?li?my przygotowywa? si? do nadchodz?cej batalii o prze?amanie Mi?dzyrzeckiego Rejonu Umocnionego ...

Dojazd eszelonem do punktu zbornego, gdzie ju? oczekiwa? na nas Waldek ze swoim parkiem maszynowym, przebieg? szybko, sprawnie i po wojskowemu – na przekr znacz?cym odleg?o?ciom. Po krtkim, ale jak?e radosnym powitaniu, przesiedli?my si? na transport ko?owy, ktrym dotarli?my na miejsce Zlotu znajduj?ce si? przy znanej p?tli boryszy?skiej – odcinka podziemnej trasy wchodz?cej w sk?ad umocnie? MRU. Tutaj po otrzymaniu kwater w niezwykle klimatycznym poniemieckim maj?tku oraz umundurowaniu si?, czym pr?dzej przyst?pili?my do rozpoznania terenu oraz zapoznania si? ze scenariuszem inscenizacji. Czasu nie za wiele a tu za chwil? trzeba jeszcze pobra? bro? i amunicj?, wyczy?ci? i przystrzela? ! Zapowiada?a si? moc wra?e? – podczas natarcia mia?y udzieli? nam wsparcia dwie samobie?ne armato-haubice, imituj?ce sowieckie dzia?a samobie?ne ISU-152, z 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej. Przyby?e m.in. z Niemiec pojazdy historyczne oraz ilo?? uczestnikw imprezy robi?y wra?enie. Ka?dy z nas niecierpliwie odlicza? pozosta?e do rozpocz?cia widowiska minuty. Tymczasem jakby na przekr publiczno?ci (a na ?yczenie rekonstruktorw) zacz?? si?pi? deszcz zwi?kszaj?c realizm ca?ego przedsi?wzi?cia.

Oko?o godziny 17.30 wydano rozkaz natarcia. Zadaniem czerwonoarmistw by?o zdobycie umocnionego punktu oporu nieprzyjaciela – bunkra Pz. W. 778 – stoj?cego na skraju wsi. Nie uda?o im si? to jednak z marszu. Germa?cy twardo stawiali opr – nie zmi?kczy? ich nawet intensywny ostrza? artylerii i mo?dzierzy. Nale?a?o wi?c ?ci?gn?? odwody Gwardii ! Do?? szybko zaj?li?my przycz?ek na brzegu dzi?ki wsparciu dzia? samobie?nych, nast?pnie dokonali?my przeprawy pontonami przez przeszkod? wodn?, gdy? most zosta? przez Niemcw wysadzony. W?rd dymu, panuj?cego bitewnego chaosu, huku eksplozji i serii z broni maszynowej nie by?o to ?atwe – widoczno?? s?aba a tanki?ci jak zwykle nie za bardzo przejmowali si? piechot?… Na szcz??cie uda?o si? nam znale?? nale?yt? os?on? na drugim brzegu ! Cz??? gwardzistw przeskoczy?a drog? i zaj??a pozycje przy zniszczonym stanowisku nieprzyjacielskiego dzia?a p-panc. sk?d intensywnie os?ania?a ogniem swych kolegw z oddzia?u, prowadz?cych ostrza? niemieckich pozycji zza wraku nieprzyjacielskiego wozu opancerzonego. Nie brali?my je?cw ! Ogie? gwa?townie przybra? na sile, w ruch posz?y granaty, co na chwil? przydusi?o wszystkich do ziemi. Nie na d?ugo jednak. Z g?o?nym „ZA RODINU, ZA STALINU ! WPIERIOD ! HURRRAAA !” wyrwali?my w sam ?rodek niemieckich stanowisk – tak naciera Gwardia. Dosz?o do zaci?tej walki wr?cz, germa?cy pocz?li si? chaotycznie cofa? w kierunku bunkra, co i rusz ktry? wznosi? r?ce do gry. Ale to nie koniec walki. Garstka esesmanw odgryza?a si? jeszcze w bunkrze. Wrzucony granat gwa?townie powstrzymuje ich wysi?ki – wpadam do ?rodka – a d?uga seria z pepeszy po ostatnich opornych doka?cza sprawy. Je?cy prowadzeni s? na zewn?trz. Nareszcie koniec ! Co rusz rozlegaj? si? strza?y na wiwat a nad naszymi g?owami powiewa zwyci?ski czerwony sztandar... W uszach dzwoni niemi?osiernie – fonia wyra?nie nam wysiad?a. Jeste?my zm?czeni i mokrzy ale jak?e zadowoleni !

Wieczorem w piwnicy maj?tku wszyscy uczestnicy Zlotu zgromadzili si? wok? ciep?ego kominka susz?c przemoczone buty i mundury, prowadz?c wzajemne dyskusje oraz omawiaj?c niedawne wydarzenia. Kolejn? okazj? do hucznego ?wi?towania by?y tak?e urodziny naszego kolegi Damiana ! W trakcie imprezy rozpocz?? si? „festiwal piosenki wojskowo-biesiadnej”, podczas ktrego o palm? pierwsze?stwa konkurowali ze sob? przedstawiciele najr?niejszych narodowo?ci bior?cych udzia? w Zlocie oraz inscenizacji: Polacy, Niemcy, Holendrzy, Belgowie. Podobno w konkursie tym zwyci??y?o STGRH… Zabawa i wzajemna integracja trwa?y do bia?ego rana. I nadal trwa?y, kiedy ju? wszyscy przebudzili si? oraz zmartwychwstali na przepyszn? jajecznic?. Niestety, nie mogli?my kontynuowa? bratania si? z licznymi znajomymi – tymi nowymi oraz tymi, ktrych znamy ju? z innych imprez i zlotw – gdy? mieli?my jeszcze przed sob? dalek? drog? do domu. Po dokonaniu po?egna? i wymienieniu pozdrowie? za?adowali?my siebie oraz nasz dobytek do maszyn. Pora rusza? w kierunku stacji, z ktrej niezwykle weso?y pododdzia? Gwardii wyruszy? mia? eszelonem z powrotem w swoje rodzinne strony...

opracowa?: M. Czy?ewski
Galeria - zdjęć (10)
Powiązane


Stowarzyszenie Trójmiejska Grupa Rekonstrukcji Historycznych
KRS nr 0000183597 - Statut stowarzyszenia

© Wszelkie prawa zastrzeżone. Każdorazowe użycie do celów komercyjnych zamieszczonych na niniejszej stronie materiałów
(tekstów, zdjęć, rysunków, itp.) oraz ich publikowanie w innych miejscach wymaga zgody autorów.

..:: http://www.tgrh.org   :::   e-mail: tgrh [at] tgrh.org   :::    ©   2003 - 2015   plenkiewicz  ::..
Osuszanie po zalaniu, osuszanie budynków