TGRH

Użytkownik niezalogowany

Cytat dnia
Dyktatura to pa?stwo, w ktrym wszyscy boj? si? jednego, a jeden wszystkich.
anonim



Historia pewnego samolotu

kliknij aby zobaczyć więcej zdjęć         
czyli jak zosta? konstruktorem lotniczym nie ko?cz?c politechniki


Powrt z kolejnej „Strefy Militarnej” w Piaskach k. Gostynia to ju? tradycyjny widok. Samochd za?adowany po dach i podwozie ci??ko pracuj?ce na wybojach. Trzeba przyzna?, ?e na „Stref?” jedzie si? „na bogato” i z pomys?em licz?c po cichu na uznanie w bran?y. Wi?kszo?? rekonstruktorw dos?ownie „staje na rz?sach” ?eby to ich stanowisko przyci?gn??o uwag? zwiedzaj?cych, a w szczeglno?ci kolegw z innych grup. Z pewno?ci? dzia?a atmosfera miejsca oraz mo?liwo?? zdobycia nagrody w jednej z kilku kategorii. Tu nie wystarczy nawrzuca? do okopu pierdyliarda cho?by nie wiem jak oryginalnych gratw. Tu liczy si? POMYS?. Najlepiej taki, na ktry nie wpad? jeszcze nikt wcze?niej. A z tym problem nie lada, bo poziom ro?nie z roku na rok.

I tak, o ile na ubieg?orocznej Strefie nagrod? za dioram? zdobyli „Kanadyjczycy” za stanowisko snajperskie wraz ze szczeg?owo odtworzonym fragmentem domu, tak w tym roku by?y ju? cztery podobne cha?upy i nikt nie zwrci? na nie wi?kszej uwagi. Tegoroczn? Stref? z kolei wygra?a ekipa z pustynnym stanowiskiem wraz z manekinem wisz?cym na s?upie telegraficznym. Dlatego te?, na przysz?y Gosty? trzeba zrobi? CO?. Co?, czego jeszcze nikt nie mia?. Maj?c w perspektywie kilka godzin jazdy rozp?ta?em wraz z Lask? ma?? burz? mzgw. - No dobra, tylko czym dysponujemy? Samo obozowisko to ju? ?adna atrakcja. Robi?c kolejny raz to samo praktycznie cofamy si?. Mamy wkm DSzK na podstawie p.lot., jest Maxim, mo?dzierz, rusznica p.panc. – Laska wylicza? kolejne artefakty. Mniejsze kalibry nie robi? ju? wra?enia. Prawda – przyzna?em racj? - a samym robieniem frytek na ognisku nie zdob?dzie si? nagrody za dioram?, ani tym bardziej Ortodoksa Zlotu. Co prawda Malina proponowa? zrobi? las po ostrzale artyleryjskim albo obz w Sielcach nad Ok?, ale bior?c pod uwag? poziom wiedzy historycznej og?u spo?ecze?stwa nie liczy?bym na wi?ksze ochy i achy. Poczekaj – do czego s?u?y?a Duszka? No do strzelania do samolotw. A jak ju? trafi?a to co si? dzia?o? Z samolotem? Zazwyczaj przestawa? lata?. No i…? …i spada? – odpowied? wydawa?a si? oczywista. To zestrzelmy co?. Jasne! WRAK zestrzelonego samolotu! Ale zaraz, w skali 1:1? Wy??cznie! Tak, dla takich chwil warto wysila? szare komrki. Dalej ju? posz?o szybko - A ktry wyrb teuto?skiego przemys?u lotniczego pu?cimy w p?omieniach na ziemi?? – Hm, najlepiej co? charakterystycznego. Co? co jest wystarczaj?co ma?e, ?eby da?o si? to zrobi? w domowych warunkach, a jednocze?nie ?atwo rozpoznawalne nawet przez laikw. My?liwce s? zbyt podobne do siebie, a bombowce za to za du?e. Potrzebne jest co? po?redniego. W ko?cu po usuni?ciu wszystkich lataj?cych dziwade? na li?cie pozosta? JU-87 czyli Sztukas. Troch? wi?kszy od my?liwca, a nie do pomylenia z niczym innym. Ostateczny wybr pad? na maszyn? w wersji D-3.

Skoro ju? wiadomo by?o CO ma powsta?, to nale?a?o sobie odpowiedzie? na pytanie JAK? oraz GDZIE? I… jeszcze na wiele, wiele innych. W tym na najwa?niejsze dwa CZY DAMY RAD?? oraz CZY ABY SI? DOBRZE CZUJEMY? – znak, ?e rozs?dek resztk? si? walczy? z szale?stwem. Poniewa? nie zamierzali?my pisa? do producenta pro?by o przys?anie oryginalnej dokumentacji, zadowolili?my si? modelem kartonowym w skali 1:33. W ko?cu kto? ju? t? maszyn? pomierzy?, to teraz wystarczy tylko powi?kszy? ca?o?? razy 33 i b?dzie git. Ze wst?pnych pomiarw wysz?o 11 metrw d?ugo?ci i 15 rozpi?to?ci – odbi?o nam, to pewne. Samo usterzenie poziome to 5 metrw, tyle co przeci?tna d?ugo?? pokoju. Dlatego te? przyj?li?my co? co mo?na by okre?li? – oszcz?dno?ciowym podej?ciem do projektu. Wpierw trzeba sprawdzi? czy da si? zrobi? sam ogon. Jak si? uda, to mo?e reszt? kad?uba. A jak pjdzie ca?kiem g?adko to b?dzie mo?na pokusi? si? o stworzenie fragmentu skrzyd?a. Nie musi by? ca?e. W ko?cu to ma by? wrak, a nie nwka prosto z fabryki.

W pocz?tkach wrze?nia postanowi?em sprbowa? wykona? p?etw? steru wysoko?ci. Jak ma si? nie uda?, to niech to b?dzie co? wzgl?dnie ma?ego. Wr?gi wyci??em z grubej tektury falistej i po??czy?em gor?cym klejem. Powsta?y szkielet by? lekki i o dziwo ca?kiem wytrzyma?y – gdy na niego stan??em, to… nie rozlecia? si?. A skoro metoda dzia?a, to robimy dalej. Drugi ster poszed? piorunem. Nale?a?o tylko rozwi?za? problem poszycia. Od pocz?tku wiadomym by?o, ?e robimy co? z niczego czyli nale?a?o u?y? materia?w tanich ( i to bardzo tanich). Na szcz??cie do projektu do??czy? Zombie, ktry rwnie? ma talent do wynajdywania niezwyk?ych zastosowa? zwyk?ych rzeczy. Dzi?ki niemu i beli „papieru technicznego” kwestia poszycia przesta?a by? problemem. I tak oto korytarz piwnicy w bloku co jaki? czas zamienia? si? w modelarni?. Ju? po 1,5 miesi?ca oba stateczniki poziome wraz ze sterami wysoko?ci czeka?y na transport do Laski na dzia?k?. Wi?kszych elementw moja piwnica ju? nie mog?a pomie?ci?, a i szanowna ma??onka zacz??a si? dopytywa? co ja tam ci?gle na d? ?a??. Tym bardziej, ?e nadszed? czas na pierwsze przymiarki do konstrukcji ogona. Niestety chroniczny brak czasu wymusza? specyficzn? organizacj? pracy. W tygodniu przeci??anie szarych komrek, a w niektre weekendy wypad na dzia?k? i „stolarnia” do momentu gdy ziewanie uniemo?liwia rozmow?. Trzeba przyzna?, ?e co innego mie? przed nosem plany a co innego zobaczy? wyci?te wr?gi i pod?u?nice sk?adaj?ce si? powoli w trjwymiarow? konstrukcj?. Szkielet ogona w miar? powstawania u?wiadomi? nam, ?e potrzebujemy kolejnego „hangaru”. Na szcz??cie z pomoc? przyszed? Zombie, ktry u?yczy? nam nieu?ywany kontener na terenie swojej firmy. To by?o to! Po przewiezieniu wszystkich gratw do Zombiaka, jego pierwsz? s?own? reakcj? by?o… no mniejsza z tym :) Dopiero tutaj nasz Sztukas zacz?? nabiera? kszta?tw. Wreszcie by?o miejsce na z?o?enie obu cz??ci ogona i wst?pne przy?o?enie statecznikw. Pierwszy tydzie? stycznia przynis? jeszcze ster kierunku po czym nasta?a zima. Prace zamar?y ...

... i tak w?rd ?niegw i mrozu min?? stycze?, luty, marzec oraz Wielkanoc i JU? w po?owie kwietnia mo?na by?o sprawdzi? jak konstrukcja przetrwa?a zim?. Na szcz??cie kontener by? bardzo szczelny i mo?na by?o rzuci? si? w wir pracy. A jak mwi? pewien re?yser w znanej komedii – Ma?o casu, kruca bomba ma?o casu. Dlatego te? trzeba by?o sobie odpu?ci? „obieranie g… ze skrki” i skupi? si? na konkretach. Jak starczy czasu to dopie?ci si? szczeg?y. Za pierwszym podej?ciem po??czy?em szkielet ogona w jedn? ca?o?? i po?o?y?em pierwsz? warstw? poszycia ze sklejki. Uzyskany kszta?t wreszcie zacz?? przypomina? samolot. Teraz czas na reszt? kad?uba z kabin? i fragmentem centrop?ata. Jak nie zd??ymy zrobi? os?ony silnika, to si? go g??biej wkopie w ziemi? . Zanim jednak do tego dosz?o, ogon dosta? reszt? poszycia oraz pierwsze oznaczenia. Jednak dni mija?y, a reszta kad?uba pozostawa?a w sferze projektu. Trudno, trzeba si? spi?? i jazda z tematem. Efektem harwki w stalowym piekarniku – nasta?y upa?y - by? szkielet kabiny oraz obu centrop?atw. Uda?o mi si? te? dobra? kolory kamufla?u. Niebawem powsta?a grna cz??? maski silnika. Ca?o?? z?o?ona w jedno ledwo mie?ci?a si? w 40-to stopowym kontenerze. Kolejny dzie? na prze?omie maja i czerwca (ma?o casu!!!) – powstaje konstrukcja mocuj?ca centrop?aty do kad?uba oraz wi?kszo?? maski silnika. Tym razem wraz z Lask? korzystamy z okazji (niedziela) i pracujemy na placu przed „hangarem”. Nie ukrywam, zacz??em dostrzega? ?wiate?ko w tunelu… chocia? i tak pewnie trzeba b?dzie zwo?a? pospolite ruszenie. Ostanie dni przed wyjazdem na „Stref? Militarn?” by?y co tu kry? do?? nerwowe. Tym bardziej, ?e jedne problemy ust?powa?y miejsca nast?pnym. Za?atwiona przyczepa okaza?a si? za ma?a. Kolejna nie dojecha?a na czas i trzeba by?o skorzysta? z oferty wypo?yczalni. W ko?cu jednak nasta? dzie? wyjazdu – czego nie zd??yli?my zrobi? do tej pory, doko?czymy na miejscu. Po za?adowaniu ca?o?ci na przyczep?-platform? – prawie sze?? metrw d?ugo?ci! - ruszyli?my w drog?. Niestety dwie ulewy zaliczone po drodze ujawni?y wszelkie s?abo?ci konstrukcji. Do?? powiedzie?, ?e na ko?cowych kilometrach postanowili?my ju? nie poprawia? mocowa?. Bardziej ju? si? nie rozsypie, a jak nas z?api? to wtedy b?dziemy si? martwi?. Wreszcie jest! Brama Zlotu. Dali?my rad?. Jest szampan i ulga. Teraz to niech si? dzieje co chce. Po roz?adunku Sztukas wygl?da? ?a?o?nie czyli w?a?ciwie. W ko?cu to mia?a by? ruina i ni? by?a. Po deszczowym pi?tku dopiero sobotni poranek pozwoli? na jakiekolwiek prace wyko?czeniowe. Efekt ko?cowy by? zadowalaj?cy. Koledzy rekonstruktorzy oraz zwiedzaj?cy docenili POMYS?, a tak?e ca?o?? dioramy uzupe?nionej o bateri? trzech wkm-w DSzK, w tym dwch u?yczonych nam dzi?ki uprzejmo?ci Muzeum Wojsk L?dowych w Bydgoszczy. Trzeba przyzna?, ?e i inne grupy nie pr?nowa?y. Ciekawie prezentowa? si? np. mini obz jeniecki, owoc wsp?pracy kilku grup czy okopy Powsta?cw Wielkopolskich z mocno rozbudowan? cz??ci? podziemn?. Niestety czas szybko mija? i w niedziel? trzeba by?o szykowa? si? do powrotu. Jeszcze tylko kolejne 7 godzin holowania i meta. Operacj? „Junkers 2013” mo?emy uzna? za zako?czon?.

O dziwo historia Stukasa ma ci?g dalszy. Cho? powsta? jako element dioramy do jednorazowego u?ytku to okaza? si? konstrukcj? do?? wytrzyma??. Przetrwa? niemal 800 km podr?y, dwie ulewy oraz „intensywny brak opieki” podczas samego zlotu. Zosta? te? wykorzystany podczas Open Air Day 2013 na terenie 22 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku. Obecnie (pa?dziernik) rozmontowany le?y w kontenerze. Co dalej? Zobaczymy ... :)

PS. Podczas imprezy w Malborku mia?a miejsce „inspiruj?ca” rozmowa. Sztukas le?y prawie zmontowany (wida? karton), oznaczenia „bij? po oczach” na tle kamufla?u, a pewien jegomo?? z min? znawcy.

-To jest Spitfire, prawda?
-Nie prosz? pana, to JU-87 Sztukas. (zadziwienie)
-Acha, ale angielski?
-Nie, niemiecki. (irytacja)
-Acha, ale to ten co go z jeziora wyci?gn?li?cie, prawda? Pi?knie odnowiony.
-Eee ... tak oczywi?cie (o w?a?ciwie dlaczego nie?/za?amka)
Stoj?cy obok pilot mia? ?zy w oczach ...
... wi?c mo?e jednak trzeba by?o zrobi? my?liwca?

opracowa?: Katzo
Galeria - zdjęć (14)
Powiązane


Stowarzyszenie Trójmiejska Grupa Rekonstrukcji Historycznych
KRS nr 0000183597 - Statut stowarzyszenia

© Wszelkie prawa zastrzeżone. Każdorazowe użycie do celów komercyjnych zamieszczonych na niniejszej stronie materiałów
(tekstów, zdjęć, rysunków, itp.) oraz ich publikowanie w innych miejscach wymaga zgody autorów.

..:: http://www.tgrh.org   :::   e-mail: tgrh [at] tgrh.org   :::    ©   2003 - 2015   plenkiewicz  ::..
Osuszanie po zalaniu, osuszanie budynków