TGRH

Użytkownik niezalogowany

Cytat dnia
Dyktatura to pa?stwo, w ktrym wszyscy boj? si? jednego, a jeden wszystkich.
anonim



X - lecie Stowarzyszenia TGRH

        Na samym wstępie chciałbym zdementować pogłoski jakoby uroczystości Stowarzyszenia miałyby cokolwiek wspólnego z zaognieniem sytuacji na półwyspie Koreańskim – karnawał panujący na północ od 52 równolężnika nie jest składową naszych urodzin. Podobnie Kim Dzon Un nie był gościem zaproszonym na nasze uroczystości...
Wydaję mi się że takie stanowcze de marche jest wystarczającym komunikatem, który przecina wszelkie spekulacje dotyczące zasięgu naszych uroczystości. Tegoroczne obchody 10 urodzin już od blisko roku były starannie planowane i aranżowane. Miejscem gdzie ostatecznie postanowiliśmy zorganizować 3 dniowe urodziny było Miechucino k. Kartuz w gospodarstwie agroturystycznym – jednej z naszych kwater polowych zlokalizowanych w oddali od skupisk ludzkich. Wybór nie był przypadkowy albowiem musieliśmy pogodzić funkcjonalność pomieszczeń przystosowanych zarówno do organizacji Walnego Zgromdzenia Stowarzyszenia jak i zakwaterowanie blisko 60 osób – zaproszonych członków honorowych , członków zwyczajnych jak i byłych członków naszego Stowarzyszenia.

Do Miechucina tabory z wszelakimi dobrami poczeły docierać już w piątkowe południe razem z pierwszymi bojcami. W godzinach wieczornych skład okazał się już na tyle godny że można było rozpocząć i pierwsze dysputy w różnorakim gronie jak i kosztować różnego rodzaju specjałów które powstawały w domowym zaciszu jak i zostały przywiezione ze Świerczyny i okolic – Sekcja Zachód bowiem przygotowała tego roku nieprzebrane ilości swojskiego jadła! Jakby tego było mało wraz z nimi mieliśmy okazję gościć Panią kucharkę wraz z mężem – która to dokonywała tego na naszych podniebieniach co Tuzy światowej sztuki kulinarnej!

Kolejny dzień oznaczał zarówno spacery jak i w godzinach wieczornych Walne Zebranie Członków Stowarzyszenia na którym nie tylko gratulowano sobie 10 lecia ale również podejmowano życiowo ważne dla istnienia Stowarzyszenia decyzję. Każdy kto brał kiedykolwiek udział w formowaniu, przewodzeniu a później w uczestniczeniu w takiej instytucji jaką jest dobrowolne zrzeszenie się ludzi dla idei, pasji, wie że oprócz zalet jakie daje działanie w grupie to, to działanie niesie też obowiązki jakie ta grupa nakłada na każdego ze swych członków. Odpowiedzialność, szczerość, lojalność członków a nader wszystko mądrość i wyrozumiałość przewodnika tego stada są gwarantem powodzenia takiego przedsięwzięcia ...

Również i tym razem nie uciekliśmy przed z jednej strony trudnymi decyzjami oznaczającymi zwyczajowo upomnienie lub podziękowanie za wspólną współpracę w ramach Stowarzyszenia niektórym osobom które w rażący sposób nie wywiązywały się z elementarnych obowiązków jakie na siebie przyjęły składając akces członkowski. Może nietypowym w naszych rekonstruktorskich warunkach proces który u nas występuję – bowiem skreślenie z listy członków STGRH nie oznacza dożywotniego zakazu współpracy – zawsze jest formuła powrotu lub współpracy ale już na innej płaszczyźnie i innych warunkach.
Po podjęciu najważniejszych decyzji, przyjęciu nowych członków, udzieleniu absolutorium Zarządowi za miniony rok i określeniu kierunków w jakich chcemy podążać w roku bieżącym Prezes Michał Katzer zakończył Walne Zebranie i nakazał rozpoczęcie przygotowań do Balu!

Godzinę później cała sala udekorowana była już wszelakimi insygniami TGRH jakie na przestrzeni lat powstawały a cały skład osobowy zasiadł w obowiązkowych strojach z epoki do ledwie utrzymującego wszystkie delikatesy stołu! Uroczyście przemówili wszyscy dotychczasowi prezesi – oczywiście nie wygłaszając peanów bo chyba ryzykowaliby latającymi butami znużonych bojców i ich wybranek serca ale w krótkich i treściwych słowach wznosili toasty z to co było, za ludzi jakich spotkaliśmy przez te wszystkie lata na naszej drodze oraz za tych których już z nami nie ma a którzy czegokolwiek by nie dokonali tworzyli naszą historię! Na temat tańców , rozwijanych koncepcji naszych przedsięwzięć oraz nocnych wycieczek po okolicznych zaśniezonych polach wspominać nie zamierzam albowiem to ta część wiedzy która pozostaje doświadczeniem i wiedzą tych którzy byli.

Podsumowując chciałbym zaznaczyć iż Piotr Wysoki Zombie przygotował nie lada atrakcję w postaci zarówno kalendarza TGRH jak i okolicznościowy collage fotograficzny na którym doskonałą większość z nas mogła się odnaleźć i to jakby tego było mało że sprzed wielu lat to w sytuacjach o których na pewno wolała by zapomnieć – cóż oko aparatu jest bezwzględne!
Nie bez znaczenia jest również fakt zaproszenia na urodziny wszystkich byłych członków Stowarzyszenia do których udało nam się dotrzeć, naszą ideą bowiem było wspólne świętowanie przy projekcie który nawet jeśli to było dawno to zapalał nasze serca ogniem a nas łączył braterską ideą skupioną wokół TGRH!

Na zakończenie wilczym prawem jakie daje mi pisanie tego artykułu (chyba że czujne oko recenzentów to wyłapie hehehe) chciałbym podziękować wszystkim którzy byli, są i jeszcze będą w TGRH!

CHWAŁA WAM!!! Koleżanki i Koledzy.

opracował: Papox
Galeria - zdjęć ()
Powiązane


Stowarzyszenie Trójmiejska Grupa Rekonstrukcji Historycznych
KRS nr 0000183597 - Statut stowarzyszenia

© Wszelkie prawa zastrzeżone. Każdorazowe użycie do celów komercyjnych zamieszczonych na niniejszej stronie materiałów
(tekstów, zdjęć, rysunków, itp.) oraz ich publikowanie w innych miejscach wymaga zgody autorów.

..:: http://www.tgrh.org   :::   e-mail: tgrh [at] tgrh.org   :::    ©   2003 - 2015   plenkiewicz  ::..
Osuszanie po zalaniu, osuszanie budynków