TGRH

Użytkownik niezalogowany

Cytat dnia
Nikt nie zna tak ma?o swoich poddanych jak w?adcy.
Morris West



Mj pierwszy raz. Gosty? oczami blondynki

kliknij aby zobaczyć więcej zdjęć         Mj pierwszy raz. Gosty? oczami blondynki. W dniach 8 – 11 lipca mia?am ogromn? przyjemno?? uczestniczy? razem z TGRH w Strefie Militarnej Gosty? – Podrzecze 2010. By?a to impreza oryginalna, widowiskowa, skupiaj?ca p? tysi?ca pasjonatw i mi?o?nikw militariw z r?nych epok z ca?ego kraju. Nie by?o to tylko show, ale rwnie? wycieczka edukacyjna poprzez dioramy, pokazy sprz?tu wojskowego oraz inscenizacje bitew wojennych. Moje uczestnictwo w tej imprezie zawdzi?czam mojemu m??owi Krzysiowi, ktry usilnie namawia? mnie, abym z nim pojecha?a i po raz pierwszy bezpo?rednio uczestniczy?a w oddawaniu si? jego hobby, oraz Leszkowi, ktry obieca? mi, ?e b?d? mia?a gdzie pod??czy? moj? prostownic? do w?osw :). Mimo du?ych obaw dotycz?cych m.in. warunkw sanitarnych oraz noclegowych, bo na tym punkcie mam ma?ego bzika – jako dobra, m?oda ?ona – postanowi?am pojecha? i zobaczy? na w?asne oczy, jak to wszystko wygl?da.

Na teren zlotu dotarli?my w pi?tek po po?udniu. Tam czeka? na nas Dzida wraz z wielkim do?em wykopanym do naszej dioramy. Mimo ?aru, ktry la? si? z nieba i braku klimatyzacji w samochodzie droga up?yn??a nam przyjemnie i weso?o (cho? nie b?d? k?ama?, ?e nie mog?am si? ju? doczeka?, kiedy b?d? na miejscu). Od razu po przyje?dzie zwrci?am uwag?, by? wielki teren zlotu i mnstwo uczestnikw. Tu pojawi?o si? pierwsze pytanie – gdzie to zaplecze sanitarne? W czasie gdy ch?opacy oddali si? z zapa?em rozstawianiu NS, ja uda?am si? zwiedzi? „kibelki”. Mj u?miech na twarzy by? ogromny, gdy zobaczy?am, ?e s? normalne prysznice z ciep?? wod? (jak si? potem okaza?o nie dla wszystkich jej starcza?o). Moje oczy ucieszy?o tak?e WC oraz nawet dost?p do pr?du :).

Obozowisko budowali?my w towarzystwie najwi?kszego fanklubu, ktry ani na chwil? nas nie opu?cili. Czy to w dzie?, czy to w nocy, zawsze by? przy nas. Na my?li mam fanklub komarw ?eruj?cych na ciep?okrwistych organizmach, z ktrym ka?dy z nas walczy?, ile starczy?o si?. Pogoda by?a upalna, ?ar la? si? z nieba dok?adnie tak, jak do garde? moich towarzyszy la?y si? zimne trunki. Nie by?o jednak innego sposobu, by cho? troszk? si? och?odzi?. Po zbudowaniu dioramy i rozstawieniu namiotw przyszed? czas na przebranie si? w mundur. I c? mog? powiedzie?? Chyba tylko tyle, ?e wygl?da?am ?licznie… hehe. (dzi?kuj? Kasi Krzysia za po?yczenie bluzy, oficerek oraz spdniczki). Gdy wszyscy byli?my wreszcie gotowi, zacz??a si? w?a?ciwa cz??? zlotu. Obozowisk by?o bardzo du?o, ka?dy prezentowa? si?, jak najlepiej potrafi?. By?o mas? broni, sprz?tu, wyposa?enia. Oczywi?cie TGRH dba?o o ka?dy szczeg?, aby wszystko na terenie naszego obozu by?o – jak to mwili wsp?towarzysze– „koszerne”. Lesiu nawet zwrci? uwag? na mj pier?cionek zar?czynowy, ale na zdj?cie go z palca zgodzi? si? po prostu nie mog?am.

Najwi?ksz? atrakcj? w pi?tek by?a przeja?d?ka SU 57 oraz pojawienia si? T34, przy ktrym ka?dy robi? sobie zdj?cia. Gdy s?o?ce ust?pi?o miejsca ksi??ycowi, rozpalili?my ognisko i przy blasku p?omieni nadszed? czas integracji we w?asnym gronie (podzi?kowania dla Leszka, ktry podzieli? si? ze mn? swoj? kie?bask?). W sobot? czeka? nas dzie? pe?en atrakcji. O 12.00 odby?a si? inscenizacja na du?ej arenie pt. „ Front wschodni”. Dla mnie by?o to co? bardzo ekscytuj?cego, gdy? po raz pierwszy bra?am udzia? w takim przedsi?wzi?ciu. Przewodzi? nami Leszek. I tym razem zadba? o to, aby?my wygl?dali wzorowo. (Chocia?, prawd? mwi?c, nie mia? za du?o pracy w poprawianiu nas, bo ch?opaki wiedz? co i jak ). Gdy byli?my ju? gotowi, ruszyli?my na miejsce, gdzie mia? si? odby? pokaz.

Inscenizacja trwa?a godzin? i przedstawia?a si? nast?puj?co: Przygotowanie do natarcia, uszkadzaj?c niemieck? lini? telefoniczn?, rozpocz?li rosyjscy dywersanci. Niemcy, nie wiedz?c co si? sta?o, wys?ali swoich, aby naprawili szkod?. Niestety nie by?a to dobra decyzja. ?o?nierze zostali zabici, jednak zd??yli zaalarmowa? niemiecki patrol, ktry zabi? rosyjskich zwiadowcw. Wtedy to na zwiady wyruszy?am ja w transporterze opancerzonym M3 White Scout Car. Mj wyst?p, cho? pami?tny, nie trwa? jednak d?ugo. Zosta?am wysadzona w powietrze wraz z mym towarzyszem broni i naszym pojazdem. Uda?o nam si? jednak powiadomi? naszych, ?e jeste?my atakowani i ca?a si?a w postaci ?o?nierzy, czo?gu T 34 oraz SU 57 ruszy?a w kierunku pozycji niemieckich. Tutaj musz? wspomnie? o mym m??u, ktry cieszy? si? jak dziecko, ?e mg? jecha? w czo?gu i z niego strzela?. Mimo silnie ufortyfikowanej linii obrony Niemcw uda?o si? nam pokona? wroga.

Po inscenizacji nast?pi?a zbirka wszystkich grup i pojazdw, prezentacja uczestnikw Zlotu oraz pokaz wsp?czesnego sprz?tu wojskowego. O godz. 14:00 zm?czeni fleszami aparatw, podpisywaniem autografw i sucho?ci? w gard?ach ruszyli?my w stron? naszego obozowiska, gdzie przyjmowali?my zwiedzaj?cych. W mi?dzyczasie na ma?ej arenie odbywa?y si? pokazy grup.

Oczywi?cie nasz wyjazd nie mg? oby? si? bez ugotowania pysznej grochwki w naszej kuchni polowej. Jej zapach przyci?ga? co raz to nowych go?ci. Na pewno w pami?ci ka?dego z nas zostanie wizyta ma?ego ch?opca, ktry by? wielkim fanem stowarzyszenia. Jak na swj m?ody wiek, imponowa? on ogromn? wiedz?. Obdarowa? stowarzyszenie ksi??k? autorstwa swojego dziadka oraz pysznymi p?czkami. W tym dniu mia?y rwnie? miejsce dwa wa?ne wydarzenia. Pierwsze to urodziny naszego towarzysza Krzysztofa, ktre oblali?my na wieczornej imprezie urodzinowej. Drugie za? to ?lub pary rekonstruktorw, ktrzy z?o?yli przysi?g? ma??e?sk? przed urz?dnikiem przy blasku lamp naftowych oraz ?arwek samochodowych w towarzystwie uczestnikw Zlotu. Imprez? urodzinow? Dzidy zorganizowali?my, gdy nasta?y wieczorne godziny. Jak przysta?o na porz?dn? bibk?, by?y kobiety, muzyka i ?piew. Wszyscy bawili?my si? do rana oprcz mojego m??a, ktry osobi?cie postanowi? przypilnowa? powierzonej nam muchobjki.

Niestety nie mogli?my zosta? do ko?ca zlotu ze wzgl?du na du?? odleg?o??, jak? musieli?my pokona? w drodze powrotnej. Po uporz?dkowaniu terenu naszego obozu ruszyli?my w drog? do domu.

Ca?? imprez? oceniam bardzo wysoko. Na pewno jest to zas?uga dobrego zorganizowania ca?ego przedsi?wzi?cia, ale przede wszystkim zas?uga moich towarzyszy, z ktrymi bawi?am si? doskonale. Zawsze s?u?yli pomoc?, czy to w umyciu plecw pod prysznicem, przytuleniem w zimna noc, wymian? koszul. Dzi?ki temu nie przeszkadza? mi cz?sty brak ciep?ej wody, prostownicy, a nawet chodzenie w tym samym ubraniu przez 2 dni. Musz? przyzna?, ?e jest co? niesamowitego w cofni?ciu si? do czasw II Wojny ?wiatowej i cho? przez chwil? wcieli? si? w ?o?nierza i za?o?y? historyczny mundur.

Jeszcze raz wszystkim dzi?kuj? za bardzo mi?o sp?dzony czas!!

opracowa?: Blondynka
Galeria - zdjęć (16)
Powiązane


Stowarzyszenie Trójmiejska Grupa Rekonstrukcji Historycznych
KRS nr 0000183597 - Statut stowarzyszenia

© Wszelkie prawa zastrzeżone. Każdorazowe użycie do celów komercyjnych zamieszczonych na niniejszej stronie materiałów
(tekstów, zdjęć, rysunków, itp.) oraz ich publikowanie w innych miejscach wymaga zgody autorów.

..:: http://www.tgrh.org   :::   e-mail: tgrh [at] tgrh.org   :::    ©   2003 - 2015   plenkiewicz  ::..
Osuszanie po zalaniu, osuszanie budynków