TGRH

Użytkownik niezalogowany

Cytat dnia
Dyktatura to pa?stwo, w ktrym wszyscy boj? si? jednego, a jeden wszystkich.
anonim



"RG WOLSKIEJ I M?YNARSKIEJ" - inscenizacja walk powsta?czych na Woli

kliknij aby zobaczyć więcej zdjęć          Na pocz?tku 2004 roku otrzymali?my pierwsze informacje o planowanej inscenizacji walk powsta?czych z okazji 60-tej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Nied?ugo potem do udzia?u w imprezie zaprosi? nas Mariusz Szkup, wsp?organizator inscenizacji, a ponadto nasz znajomy z Grupy Rekonstrukcji Historycznej „Cytadela”, ktr? to mieli?my zaszczyt go?ci? podczas Parady Niepodleg?o?ci w Gdyni. Ostatecznie w po?owie lipca dokona?a si? finalna krystalizacja scenariusza imprezy oraz wydzielenie sk?adu osobowego STGRH do wsparcia wolskiej barykady. Z rado?ci? odpowiedzieli?my na to wyzwanie !

Zgodnie z otrzymanymi instrukcjami z KG, na odsiecz Stolicy wyruszyli?my dzie? wcze?niej. W sk?ad samodzielnej sekcji emgie STGRH weszli: celowniczy – Pit, obserwator – Czy?by, amunicyjny – Papox, os?ona – Sasza oraz Krakus (z ramienia Stowarzyszenia Gdy?ski Szwadron Krakusw), a tak?e nasza dzielna s?u?ba sanitarna w postaci Wiosny. 6 lipca w godzinach popo?udniowych osi?gn?li?my punkt zborny znajduj?cy si? w budynku szko?y na ulicy Bema, gdzie zosta?a skoszarowana wi?kszo?? rekonstrukcyjnej braci. Jednak nie dane nam by?o odpocz?? po trudach podr?y. Krtko po zaj?ciu kwatery na sali gimnastycznej nakazano nam uda? si? do zajezdni tramwajowej, znajduj?cej si? w bezpo?rednim s?siedztwie skrzy?owania ulic Wolskiej oraz M?ynarskiej, gdzie oko?o godz. 17.00 dokona? si? mia?a prba ca?o?ci, zaznajomienie og?u uczestnikw ze scenariuszem inscenizacji oraz podzia? si? i ?rodkw (z powodu trwaj?cych nadal prac przygotowawczych w?a?ciwe miejsce inscenizacji by?o wwczas niedost?pne). W tym miejscu nale?? si? brawa dla re?ysera, ktremu uda?o si? pomimo wszystko zapanowa? nad chaosem oraz ogromem liczby uczestnikw – na przekr op?nieniom czasowym prb? generaln? uda?o si? jednak doprowadzi? do ko?ca. Obiecanej ciep?ej polowej strawy po prostu nie mogli?my si? doczeka? – tym bardziej, ?e dla niektrych z naszej sekcji by? to pierwszy posi?ek tego dnia... Duch bojowy oraz humory jednak dopisywa?y a morale by?o bardzo wysokie. Jedynie po og?oszeniu przydzia?w bojowych na dzie? nast?pny gn?bi?y nas mieszane uczucia – wydzielony pododdzia? STGRH, umundurowany i wyposa?ony niczym elitarne geesy „RADOS?AWA”, otrzyma? przydzia? do... AL !!! No c?, wakaty do „PARASOLA” by?y ju?, niestety, zarezerwowane. Ale nic to - pocieszali?my si? - wszak w/g scenariusza jako pierwsi nawi??emy kontakt bojowy z nieprzyjacielem ! P?nym wieczorem, po szcz??liwym zako?czeniu prb przed jutrzejsz? rekonstrukcj?, nieludzko zm?czeni odmaszerowali?my na kwater?. Mijane po drodze liczne pomniki oraz pami?tkowe p?yty upami?tniaj?ce ofiary pogromw ludno?ci cywilnej Woli podczas pierwszych dni sierpnia 1944 otoczone by?y niezliczon? ilo?ci? zniczy, kwiatw i wie?cw. Wszystko to tworzy?o sk?aniaj?c? do refleksji atmosfer?.

Nazajutrz w?rd rekonstruktorw ju? od wczesnych godzin porannych panowa?a gor?czka przygotowa? i podniecenie przed zbli?aj?c? si? bitw?. Co chwil? pojawiali si? na terenie szko?y nowi uczestnicy imprezy, przybyli z ca?ej Polski, a od przedpo?udnia wi?kszo?? paradowa?a ju? w pe?nym uzbrojeniu i umundurowaniu. My jednak, wzi?wszy pod uwag? panuj?cy upa?, zadecydowali?my umundurowa? i uzbroi? si? dopiero na chwil? przed koncentracj? w miejscu inscenizacji. Dzi?ki czemu mogli?my zupe?nie bez stresowo przygl?da? si? ostatnim przygotowaniom do widowiska – w ko?cu czasu by?o a? nadto. A przypatrywa? si? by?o czemu gdy? ogrom prac logistycznych doprawdy zadziwia?: czo?g Leopard A1 (imituj?cy Tygrysa), ca?kiem ciekawie przerobiony na PzKpfw. IV sowiecki T-34, dwa transportery opancerzone (oryginalny Sdkfz. 251 - s?ynna „Rosi” - oraz powojenny czeski OT-810 go imituj?cy) motocykle, barykada z poprzewracanych wagonw tramwajowych, panorama dawnej ulicy Wolskiej rozwieszona na olbrzymim rusztowaniu (nota bene budowana do niemal?e ostatniej chwili przed rozpocz?ciem widowiska), oko?o 400 rekonstruktorw i statystw... Z coraz wi?ksz? niecierpliwo?ci? oczekiwali?my akcji.

Zgodnie z poprzednimi ustaleniami o godz. 15.00 zarz?dzono pogotowie bojowe. Umundurowani i uzbrojeni wyruszyli?my na koncentracj? w miejscu przysz?ej inscenizacji. Tutaj otrzymali?my ostatnie instrukcje, co poniektrym szcz??liwcom wydano bro? hukow? z ?dzkiej filmwki i... zapanowa? czas wolny do godz. 17.00 kiedy to nakazano nam zaj?? wyznaczon? dla naszej grupy pozycj? bojow?. Wobec barku zaj?cia udali?my si? na obiad do niedalekiego baru wzbudzaj?c nie lada sensacj? i poruszenie w?rd mijaj?cych nas przechodniw. Zjedli?my, wypili?my - poczuli?my si? lepiej. Lecz zniecierpliwienie nieustaj?cym wyczekiwaniem na rozpocz?cie imprezy nie ust?powa?o. Przeciwnie, po zaj?ciu pozycji wyj?ciowej jedynie si? wzmog?o. Przed?u?aj?cy si? okres przygotowa? wykorzystali?my na dokonanie ostatnich ustale? przed zbli?aj?cym si? starciem a nasz pododdzia? urs? w si?? po przybyciu uzupe?nie?. Z niewielkim op?nieniem, oko?o godz. 20.00 re?yser wyda? rozkaz rozpocz?cia widowiska. Nareszcie, to ju?...

W?rd serii z broni maszynowej, pojedynczych wystrza?w i huku wybuchaj?cych granatw wybiegli?my skokami w kierunku barykady, co jak?? chwil? odpowiadaj?c ogniem w kierunku zbli?aj?cych si? szkopw. Byle tylko uda?o si? dotrze? za t? zbawienn? ochron? ! Kule ?migaj? nisko. Krakus pada ranny. To nic, Wiosna, Szasza i Czy?by nie daj? mu pozosta? na pewn? ?mier? od nadchodz?cych Niemcw. Pit, Papox oraz reszta pododdzia?u brawurowo os?aniaj? ich odwrt - z barykady nawo?ywania: „Naprzd ! Naprzd ch?opaki !”. Jest !!! S? wszyscy, jednak uda?o si?. Dowdca zdaje meldunek o nawi?zaniu kontaktu z nieprzyjacielem, s?u?ba sanitarna zajmuje si? Krakusem, reszta odpiera natarcie. Wszystko to trwa sekundy, adrenalina dudni w ?y?ach. Za chwil? ju? spokj, na jak d?ugo ? Wykorzystujemy ten moment do zaj?cia dobrych stanowisk. Wypatrujemy nepla. Kto? podaje manierk? z wod?, odpalam papierosa – gor?co, co za skwar ! A na barykadzie atmosfera morowa - miny marsowe, wida? jest, ?e tak ?atwo nas dranie nie wezm?... Wizyta „WALIGRY” oraz „RADOS?AWA” podnosi morale. Kolejny szturm. Szkopy prowadz? przed czo?gami cywilw jako ?ywe tarcze ! W?rd zapadaj?cego powoli zmierzchu oraz dymu wybuchw atmosfera staje si? nie do opisania, bitewny chaos, bojowe okrzyki, strza?y – wielu z nas mia?o jako? dziwnie ?ci?ni?te gard?o na widok zbli?aj?cych si? starcw i dzieci, wo?aj?cych w kierunku barykady: „Nie oszcz?dzajcie nas !”... Ziemia dr?y pod ci??arem nadje?d?aj?cych czo?gw i transporterw. Ciskam granat za granatem, Saszy zaci?? si? kabe. Nerwowa wi?zanka przekle?stw. Gdzie? z ty?u rozpaczliwe okrzyki: „AMUNICJA ! Gdzie jest AMUNICJA ! Dawajcie szybko do jasnej cholery !” A z lewej: „Sanitariuszka ! Sanitariuszka !” Mia?y dziewczyny roboty co niemiara. Chwila przerwy w pa?acyku Micha. ?piewamy, pijemy ?apczywie wod? z manierek, kto? dzieli w?rd wszystkich bochenek chleba, palimy papierosy. Ci, ktrym pozosta?a jeszcze amunicja do kabekw i peemw ?aduj? bro?. Odpr??enie nie trawo d?ugo, ju? za chwil? walka z przewa?aj?cym przeciwnikiem nieoczekiwanie rozpoczyna si? na nowo. Nalot sztukasw przygwa?d?a wszystkich do ziemi. Szturm za szturmem. Ktry to ju? ? Trzeci ? Czwarty ? Sko?czy?y si? granaty. Butelek z benzyn? brak. Niemcy coraz bli?ej. Amunicja na wyczerpaniu, coraz wi?cej rannych. Pada straszliwy rozkaz: „Wycofa? si? !” Jak to ? To ju? koniec ? Mamy si? wycofa? ?! Dok?d ?! Ogl?dam si? za siebie - ca?a banda hansw dos?ownie na wyci?gni?cie r?ki... Wdar?y si? diab?y w nasz? lini? a ja nie mam ju? czym ich kosi? ! Chwytam wi?c za kolb?, za pasem mam pistolet. Tymczasem odwrt na ca?ego. Ostrzeliwuj?c si? biegniemy do bramy, Bo?e, co za ?cisk tutaj – jeden granat i po wszystkich ! Ale jeszcze t?uczemy do nich zza w?g?a. Gdzie? przemyka mi ku?tykaj?cy Krakus. Doskakuj? do Saszy i wyrywam mu mauzera z r?k. Niewypa?, niewypa?, strza?, niewypa?, strza?. Co za do d... amunicja ! No i kolejne zaci?cie. Staram si? za?adowa? ponownie ale kto? na mnie wpada i gar?? naboi wysypuje mi si? z r?ki. Wywalam wi?c ostatni magazynek z pistoletu, rzucam znale?ny granat mi?dzy szkopw i niemal?e dotykaj?c twarz? ulicy - skacz? do bramy. Jeszcze s?ycha? pojedyncze, coraz rzadsze ju? trzaski kabe, jakie? ostatnie serie wyj? dooko?a. „Przerwa? ogie? ! Wycofujemy si? !” Nabuzowani nie chcemy odchodzi? z linii, niemal?e si?? zmuszaj? nas do zaprzestania ognia. To ju? koniec widowiska – Niemcy zaj?li barykad?...

Po zako?czeniu inscenizacji w?rd dobywaj?cych si? z g?o?nikw powsta?czych melodii nast?pi?a parada „oddzia?w powsta?czych” ulic? Wolsk?. Oklaskom i owacjom nie by?o ko?ca a flesze aparatw b?yska?y bez przerwy – ka?de dziecko chcia?o mie? zdj?cie z „powsta?cem” oraz ?usk? „na pami?tk?”. A? trudno uwierzy?, ?e ta ponad p?torej godzinna (nam natomiast wydawa?o si?, ?e ca?o?? trwa?a jakie? 15 minut...) impreza zgromadzi?a blisko 8 tys. widzw ! I chyba wszyscy uczestnicy widowiska zgodz? si? ze mn?, ?e udzia? w tej niepowtarzalnej inscenizacji dostarczy? nam niezapomnianych wra?e? oraz emocji - w wielu momentach czuli?my si? jakby to wszystko mia?o miejsce naprawd? !

Reszt? wieczoru sp?dzili?my na wzajemnej integracji ?rodowiska rekonstruktorw. Rozmowom i wzajemnym dyskusjom nie by?o ko?ca. Integracja przebiega?a sprawnie, szybko i po wojskowemu co zaowocowa?o faktem, ?e gdy nasta? ranek dla niektrych trwa?a w dalszym ci?gu. Z powodu powy?szych oraz nie tylko przebudzenie by?o raczej ci??kie. Czas jednak goni? i nale?a?o, niestety, opu?ci? go?cinn? Stolic?. Czym pr?dzej udalismy si? wi?c w kierunku oczekuj?cego nas transportera szynowego, ktry bezpiecznie dowiz? nasz pododdzia? w rodzinne pomorskie strony...


opracowa?: M. Czy?ewski
Galeria - zdjęć (20)
Powiązane


Stowarzyszenie Trójmiejska Grupa Rekonstrukcji Historycznych
KRS nr 0000183597 - Statut stowarzyszenia

© Wszelkie prawa zastrzeżone. Każdorazowe użycie do celów komercyjnych zamieszczonych na niniejszej stronie materiałów
(tekstów, zdjęć, rysunków, itp.) oraz ich publikowanie w innych miejscach wymaga zgody autorów.

..:: http://www.tgrh.org   :::   e-mail: tgrh [at] tgrh.org   :::    ©   2003 - 2015   plenkiewicz  ::..
Osuszanie po zalaniu, osuszanie budynków