TGRH

Użytkownik niezalogowany

Cytat dnia
Felix, qui potuit rerum cognoscere causas /scz??liwy ten, kto zdo?a? pozna? przyczyny wszechmocy/
nieznany



Umar? krl, niech ?yje krl ...

        Po blisko sze?ciu latach sprawowania zaszczytu przewodzenia TGRH zdecydowa?em si? na przekazanie swego steru i obowi?zkw nowemu, wybranemu spo?rd naszych najwarto?ciowszych ludzi, prezesowi. Moja decyzja nie jest w ?adnym razie pok?osiem malwersacji kasy, libacyjnej awantury czy innej ma?ci spekulanctwa - jak to mia?em okazj? prze?ledzi? na przyk?adzie innych grup jakie tworzy?y si? i rozpada?y na przestrzeni tych 6-ciu lat. Dla mnie osobi?cie ten fakt jest niezwykle istotny bowiem do zmiany „pokole?” dochodzi w pe?ni pokojowy sposb – taki, o ktrym zawsze marzy?em. Dzi? kiedy pozostawiam szanownemu Zarz?dowi i Walnemu Zgromadzeniu insygnia w?adzy TGRH mog? jasno jeszcze raz przytoczy? to, co powiedzia?em na zebraniu 10 listopada 2008 roku - oczywi?cie nie mam zamiaru jako? specjalnie popada? w sentymentalizm czy popycha? pierdo?y, ale s?dz? ?e taki ?lad mam prawo pozostawi?.

6 lat temu, kiedy wsplnie wraz z Paw?em Pa?aszem, Maciejem Czy?ewskim, Ann? Rogowsk?, Tomaszem Szyma?skim, Adamem Rutkiewiczem, Karolem Ko?ackim i innymi rozprawiali?my w akompaniamencie papierosowego dymu, przesiaduj?c w r?nych lokalach, nad istot? powo?ania grupy, ktra w zamy?le zajmowa?a by si? imprezami odtwarzaj?cymi wojenne epizody jak i poszukiwa?a zagrzebanych w ziemi po ostatniej wojnie „dewocjonalii” a na dodatek w chwili wolnej zajmuj?c si? edukacj? historyczn? m?odzie?y. Ja osobi?cie zaczyna?em sobie tworzy? w umy?le swj kszta?t organizacji jak? chcia?bym nie koniecznie kierowa? ale na pewno wsp?tworzy?. w plan by? od pocz?tku do ko?ca wypadkow? rozmw i punktw widzenia r?nych ludzi, jak i w?asnych przemy?le?.

Takie by?y nasze plany. Oczywi?cie nikt nie zapomnia? i? w tamte dni pierwotnie na prezesa zgodnie wybrali?my Paw?a Pa?asza by nada? tok formalnym sprawom. Nie potrafi? dzi? przypomnie? dlaczego – ale dopiero ostatecznie p? roku p?niej dosz?o do znacz?cego poszerzenia naszego grona o kolejne osoby - chodzi oczywi?cie o Marka ?ukasika, jego brata Micha?a, Micha?a Frejera, Micha?a Katzera, Damiana Plenkiewicza, Leszka Glinieckiego, Filipa Babiaka i inn. Teraz nasz sk?ad liczy? ju? kilkana?cie osb i z takim gronem formalnie mogli?my uregulowa? nas status prawny – oczywi?cie po drodze trzeba by?o poza?atwia? takie sprawy jak stworzenie Statutu organizacji, znalezienie ksi?gowej, ktra ?yczliwie pomog?a by nam w nierwnej walce z Urz. Skarb. itd. Ten, kto tworzy? jakakolwiek sformalizowan? struktur? zna temat zatem nie b?d? si? tu rozpisywa? – cho? wszystko to wymaga?o ogromnego wysi?ku, praktycznie ka?dy z pierwotnego sk?adu przyczyni? si? do tego, i? w pa?dzierniku 2003r. TGRH zosta?o prawnie zarejestrowane w s?dzie, jako jedno z nielicznych w Polsce Stowarzysze? z osobowo?ci? prawn? dzia?aj?ce jako organizacja NON PROFIT !

W ?ycie weszli?my z porz?dnym „przytupem” a ka?dy kolejny miesi?c naszej dzia?alno?ci w nowopowsta?ej organizacji przynosi? kolejne do?wiadczenia i mo?liwo?ci. Oczywi?cie jak ka?da rewolucja rwnie? i ta (powo?anie do ?ycia organizacji) musia?a wkroczy? w sfer? konfliktw mi?dzyludzkich - wiedzia?em ?e taki czas nast?pi, jedyne czego nie by?em w stanie przewiedzie? to kiedy i jakie konsekwencje to przyniesie. Ju? rok po za?o?eniu Stowarzyszenia wskutek niezgodno?ci charakteru cz??? cz?onkw wsp?za?o?ycieli zdecydowa?a si? porzuci? szeregi TGRH i za?o?y? w?asne stowarzyszenie, ktre zbudowanie zostanie na zupe?nie innych zasadach - ale, ktre pomimo up?ywu wielu burzliwych dni, trwa do dnia dzisiejszego (chodzi oczywi?cie o "Pomerani? 1945").

Wwczas dla tak m?odego Stowarzyszenia rozpad do jakiego dosz?o (odesz?a blisko po?owa wczesnego sk?adu Grupy !) stanowi? mog?o w zasadzie tylko o pora?ce kierunku jaki wybra?em - tutaj jednak postawa wszystkich, ktrzy pozostali dawa? wiar?, ?e mimo tego ciosu uda nam si? przetrwa? i ma?o tego, kontynuowa? to, co ju? wcze?niej sobie zaplanowali?my.

Z czasem nasze grono zacz??o si? rozrasta? - nawi?zywali?my nowe kontakty poczynaj?c od placwek muzealnych, osb prywatnych, instytucji a i na innych grupach ko?cz?c. Jak si? wydaje mieli?my du?o szcz??cia albowiem ?miem twierdzi? ?e spotykali?my na swej drodze tylko dobrych ludzi, z ktrymi utrzymujemy nierzadko braterski kontakt do dzi?. Oczywi?cie prze?omem w naszej dzia?alno?ci by?o zapoznanie na imprezie w Cigacicach kolegw ze ?wierczyny, Wa?cza oraz Pi?y, ktrzy skupieni wok? osoby Jacka Kalinowskiego odtwarzali formacje tak bliskie naszym sercom (Wojsko Polskie lat 1943-45). W naszej dzia?alno?ci dane nam rwnie? by?o pomaga? innym kolegom w tworzeniu w?asnych grup, ktre pomimo tego i? zajmuj? si? podobn? problematyk? co my – nie s? nasz? konkurencj?.

Przez te 6 lat uda?o nam si? zrealizowa? ca?kowicie samodzielnie lub we wsp?pracy z innymi grupami rekonstrukcji historycznej blisko 140 imprez o szerokim spektrum oddzia?ywania, odwiedzili?my blisko 30 miejscowo?ci – poprbowali?my bardzo wielu rzeczy co daje nam pewien zasb do?wiadczenia, z ktrego ch?tnie korzystamy sami, jak i dzielimy si? w?asnymi spostrze?eniami z innymi rekonstruktorami w celu wymiany pogl?dw czy pomys?w.

Oczywi?cie nie ma co ukrywa?, i? przez okres swego trwania – musieli?my wypracowa? sposb odmawiania wsp?pracy jak i bli?szego wi?zania si? z r?nego rodzaju instytucjami czy nawet organizacjami dzia?aj?cymi na rzecz konkretnych partii – od samego pocz?tku byli?my bowiem w kr?gu zainteresowania w/w. Dzi?, z perspektywy czasu wiem, ?e by? to dobry kierunek – suwerenno?? jak? sobie wypracowali?my i ktrej nadal zamierzamy strzec jak ?renicy jest w?a?nie tym, co czyni nas wiarygodnymi partnerami. Odpornymi na chwilowe zyski, ktre w perspektywie do?? szybko zazwyczaj okazuj? si? rwnie z?udne co szkodliwe.

Rwnie? w okresie ostatnich dwch lat znacz?co odczuli?my migracje ludno?ci – w naszym ?rodowisku w celach zarobkowych, jak i z racji innych uwarunkowa? osobistych, musia?o wyjecha? z kraju kilka osb, osb ktrych brak odczuwamy niezwykle bole?nie ka?dego dnia.

Dzi?, kiedy zachodzi naturalny proces wymiany „sternikw” chcia?bym korzystaj?c z okazji przekaza? memu nast?pcy i? ?yczy?bym mu by nigdy nie stawa? si? wi??niem lub zak?adnikiem naszych do?wiadcze?, mojego stylu reprezentowania Stowarzyszenia – to wszystko ju? by?o – teraz czekamy na realizacje nowych zamierze? i planw – uwa?am osobi?cie ?e niezb?dne jest ?wie?e spojrzenie na to, co chcemy robi? i w jakim kierunku kroczy? - baga? do?wiadcze? jaki posiadamy niech s?u?y tylko jako zaplecze a pomys?y musz? by? radykalne i ?wie?e, bowiem to co najlepsze dopiero przed nami !

Zdecydowanie ?ycz? swemu nast?pcy by we wsp?pracy z Zarz?dem wytyczy? nowe ?cie?ki dla naszego Stowarzyszenia, zrealizowa? zamierzenia, na ktre mnie zabrak?o si?, a nader wszystko by lepiej ni? ja kierowa? nasz? Grup?.

Na zako?czenie chcia?bym wyrazi? serdeczne podzi?kowania wszystkim tym, z ktrymi przez ca?y okres dzia?alno?ci dane mi by?o wsp?pracowa? w Stowarzyszeniu na ka?dym jego etapie trwania jak i zaprzyja?nionym z nami grupom.

opracowal: Papox
Galeria - zdjęć ()
Powiązane


Stowarzyszenie Trójmiejska Grupa Rekonstrukcji Historycznych
KRS nr 0000183597 - Statut stowarzyszenia

© Wszelkie prawa zastrzeżone. Każdorazowe użycie do celów komercyjnych zamieszczonych na niniejszej stronie materiałów
(tekstów, zdjęć, rysunków, itp.) oraz ich publikowanie w innych miejscach wymaga zgody autorów.

..:: http://www.tgrh.org   :::   e-mail: tgrh [at] tgrh.org   :::    ©   2003 - 2015   plenkiewicz  ::..
Osuszanie po zalaniu, osuszanie budynków